#qfnuR

Dzisiaj wracałem z nocki autobusem, gdy kierowca gwałtownie zatrzymał się na pustej drodze i zaczął zmieniać pas na przeciwległy. Po przejechaniu paru metrów przez boczna szybę zobaczyłem małego jeża, który akurat w tym miejscu przekraczał jezdnię i to właśnie jego wymijał kierowca.

Każdy może zostać bohaterem!
Natalia Odpowiedz

Też ostatnio tramwaj zatrzymałam, bo mama kaczka przeprowadzała kaczuszki przez tory. Głupki małe nie mają gdzie się kręcić.

00n Odpowiedz

Kolejne pozytywne wyznanie, niekoniecznie anonimowe, ale ok. Dobrze, że na drodze nie było innych pojazdów

egzemita Odpowiedz

A ja słyszałem o takim który chciał uratować wiewiórkę i spowodował wypadek. Więc ocena sytuacji nie jest tu oczywista.

Szczuru

Kierowca gwałtownie hamuje i pasażerowie lecą na buzie...

NaCl

Ja słyszałam o dziewczynie wymijającej kaczkę, spowodowała duży karambol z kilkoma śmerciami...

liya Odpowiedz

Już myślałam, że porywacz, albo zboczeniec xD
A tu jeżyk ❤️

Rose94 Odpowiedz

Wczoraj zatrzymałam się przed jeżem i czekałam aż przejdzie. I miałam gdzieś, że kierowca za mną się denerwował, ja nie zamierzam rozjeżdżać jeża.

AleksanderV Odpowiedz

Bał się o opony?

TruckerPhilip91 Odpowiedz

Po czym wycofał by blizniakiem go zgniesc :D

bazienka Odpowiedz

ja mam nadzieje, ze jezyk przeszedl cala jezdnie bezpiecznie

NOTHING000

Ja też, ale w ogólnym rozrachunku wydaje mi się, że więcej jeży kończy marnie niż zostaje ocalonych :/

egzemita

Ważne że Twój jeżyk na Mons Pubis czuje się bezpiecznie.

Lavandavandy

NOTHING000 Nie. Tu było wyznanie o takim jednym ochroniarzu, który jeże przenosił przez ulicę, aż mu się rękawice zdarły i beształ je, że będzie się gniewał, jeśli będą uparcie pod auta wpadać.
Są ludzie, którzy przepuszczają je i chronią, tylko tych żywych jeży nie widać, a iglaste placuszki - niestety tak.
Osobiście - nawet żaby przepuszczam, a jeże to programowo:-).

nata Odpowiedz

Btw, pamiętajcie, żeby tak drobne zwierzęta omijać tylko wtedy, kiedy wam nic w związku z tym nie grozi.

arek93 Odpowiedz

Ja kilka dni temu zatrzymałem 40 tonowy zestaw na drodzę (ciągnik siodłowy + naczepa), by wyjść i przenieść gołębia z drogi na chodnik. Po wszystkim jak gdyby nigdy nic wsiadłem z powrotem do zestawu i pojechałem dalej :D

Normą jest tez u mnie, że po deszczu na chodniku przy biurze przekładam ślimaki na trawę, by nikt ich nie zdeptał (po deszczu jest ich całkiem sporo) :D

Dodaj anonimowe wyznanie