#qQe6s

Opowiem wam historię, która mi się przytrafiła, a o której pewnie nikomu nigdy się nie śniło.

Kilka lat temu zadzwoniła do mnie babcia - kobieta spokojna, inteligentna, zakochana w dziwnych intrygach. Otóż tak jej się przytrafiło, że zadzwonił do niej jakiś chłopak, podający się za wnuczka, babciu pieniążki, przyślę kolegę i te sprawy. Jak się domyślacie - byłam i jestem jedyną wnuczką mojej kochanej babusi, ale mimo wszystko ona sobie w kaszę dmuchać nie da. Poprosiła, żebym wpadła do niej w dniu, kiedy owy kolega miał się zjawić i wszystko załatwiła, a jako że jestem policjantką, to strachu o nic nie było.

Przyszłam, wspomniany Kubuś także, wpada do domu i już widząc mnie zbiło go z tropu. Babunia postawiła obiadek, zjedliśmy wspólnie, oczywiście wypytując kolegi, jak się rzekomemu wnuczkowi układa. Babcia ładnie rolę odegrała "a to żonka nie miała na imię Martunia?", "coś mi się wydaje, że za granicę wyjechali!" i takie tam gadki, na które Kubuś oczywiście reagował dławieniem się zupką, gubiniem faktów i jąkaniem.

Po obiedzie babunia ma w zwyczaju udawać się na spoczynek - tak było i tym razem. Już chciałam kończyć farsę, gdy drzwi do sypialni się zamknęły, kiedy Kubuś rozbeczał się jak małe dziecko.

Przeprosił, przyznał, że chciał babcię naciągnąć. Opowiedział mi o chorej siostrzenicy, problemach w domu i fatalnym życiu, jakie mu w udziale przypadło.

Spotkaliśmy się jeszcze kilka razy, ową siostrzenicę poznałam, zbiórka na leczenie poszła świetnie, a Kubuś okazał się nazywać zupełnie inaczej i być świetnym, aczkolwiek zdesperowanym facetem.

Babunia płakała na naszym ślubie - ze śmiechu. Do dziś jednak nie powiedziała nikomu prawdy, a rodzina myśli, że mojego amanta poznałam gdzieś w barze.
Tratator Odpowiedz

Jeśli to prawdziwe wyznanie, to wow :D

Nfwpb Odpowiedz

Wspaniała babcia. Cieszę się, że miała Ciebie w tamtej chwili i że pomogłyście temu chłopakowi wyjść na prostą <3

tramwajowe Odpowiedz

No i jest wnuczek :-)

Doombringerpl

A gdzie podziało się "pra"

kapelusz Odpowiedz

Ja bym jednak nie wyszła za kogoś, kto zamiast pracować, szukać pomocy w organizacjach, nawet przycwaniakować i zrobić jakiś interes na lewo, woli okraść staruszkę. To jak pobić dziecko i zabrać mu lody, totalnie niehonorowe, starsi ludzie często dziecinnieją.

NOTHING000

Ja też tego nie popieram. I to jeszcze policjantka...

snowhater

@kapelusz bo oczywiście wszyscy są święci i nikt nie popełnia błędów, prawda?

kapelusz

Są mniejsze i większe błędy. A dla mnie i przeszłość ma znaczenie, bo świadczy o człowieku.

arbuzek

Lecz to, że się zmienił to już bez znaczenia? Nie każdy kto ukradł coś w przeszłości będzie w przyszłości złodziejem. Nie każdy kto kiedyś się bił będzie w przyszłości damskim bokserem...

honestly

"Zrobić interes na lewo" - czyli można oszukiwać, byle nie starszych i nie dzieci? :)

Doombringerpl

Czy kiedykolwiek przyszło ci korzystać z pomocy służb do tego ustanowionych? Bo chyba nie za bardzo. Mnie przyszło. I powiem tak, mniej upodlające byłoby okradanie ludzi, jak pomoc takich instytucji. Nawet lumpy miały lepiej niż ja. Sam wygrzebałem się z bagna, jakie życie mi przygotowało. Żadna instytucja mi nie pomogła, a jeszcze rzucali kłody pod nogi... Weź, idź bo wyjdę z siebie i stanę obok, jak czytam porady ekspertów takich, jak Ty.

Heppy

Niby tak ale w sumie przyznał się sam zanim mu dały kasę. Nie wiadomo, czy w końcu by to zrobił czy nie.

kapelusz

honestly, jest różnica w pracy na czarno a oszukaniu pojedynczej osoby i zabraniu jej oszczędności życia, jak to znaną ostatnio w sieci babcię spotkało.
Żyjcie jak chcecie i radźcie sobie jak możecie. Ale dla mnie zabieranie czegokolwiek osobie bezbronnej jest mega słabe 🙃

bazienka Odpowiedz

no nie powiem przy "chorej siostrzenicy" to zasmialabym sie w glos, standardowy wyciskacz lez
serio wzielas slub z tym chlopem? przeciez gdyby nie twoja obecnosc i przytomnosc babci, to by sie tak nie skonczylo. nie wiesz, ile starszych osob zdazyl okrasc
nie zaufalabym, ni cholery

Sicky

@bazienka później ją poznała i okazało się że to prawda więc w czym problem

bazienka

w tym, ze to sztampowy tekst a koles poszedl do jej babci KRASC?
chcial(a)bys byc ze zlodziejem, nawet jesliby mu kradziez nie wyszla?

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

Ta historia przypomniała mi się film pt. "Dzień babci". Krótkometrażowy co prawda, ale fenomenalnie zagrany i dający do myślenia. Polecam bardzo!

Anderson92 Odpowiedz

A po kilku latach sprzedał mieszkanie, samochód, ukradł oszczędności i wyjechał w nieznane. To było najdłuższe i najbardziej skomplikowane rozszerzone oszustwo "na wnuczka" w historii xD

BerloSzczescia Odpowiedz

Babcia miała szczęście, że Ciebie miała.

Dragomir Odpowiedz

JP nabralo wlasnie nowego znaczenia.

Lasard Odpowiedz

Kiedyś widziałem taki filmik na YT w którym koleś żeby nie dostać mandatu wkręcił sie w związek z jakąś losową kobietą z porodówki i udawał ojca jej syna przez kilkadziesiat lat bo ten policjant cały czas go obserwował i dopiero gdy babka umarła ze starości a jej syn poszedl na swoje to ten glina sobie poszedl.
Pewnie chlop z tej historii jest w podobnej sytuacji XD

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie