#qPVPO

Na przyjęciu urodzinowym koleżanki, mój chłopak sporo wypił. Wyszłam z nim na balkon żeby trochę ochłonął, a wtedy zebrało go na wyznania. Patrząc mi prosto w oczy powiedział:
- Jesteś taka dobra i kochana. Chciałbym żebyś mi się podobała zawsze, a nie tylko jak jestem pijany.
kristof Odpowiedz

No to pogratulować związku.

lilarose Odpowiedz

A ty nie zareagowałaś? Po prostu tam stałaś i wróciliście do normalnego trybu życia?

milA00

Jeśli nie zareagowała to dobrze zrobiła, po co miała dyskutować z pijanym.

ToTylkoJa90

A co, miała go wypchnąć przez balkon?

elomordo

Nie wiadomo czy zareagowała:|

lilarose

Ale coś musiało być po tym jak wytrzeźwiał

Niezywa

Po prostu niedokończone wyznanie.

Tictac Odpowiedz

Jakoś musisz mu się podobać skoro jesteście parą. No chyba, że ciągle jest nietrzeźwy, ale wtedy się zastanów nad zwiazkiem 😋😉

SmoczaCebula Odpowiedz

Next day news: znaleziono zwłoki młodego mężczyzny, który wypadł przez balkon.

Anielish

Prawdopodobnie został on wypchniety przez kogoś. Policja bada szczegóły.
Trwają poszukiwania reszty osób biorących udział w imprezie. Świadkowie są przesluchiwani. Czy komuś zależało na jego śmierci?
Ilona Bogucka, Niusy czy niuanse.

LetItDie Odpowiedz

W wielu przypadkach wychodzenie na powietrze po większej ilości alkoholu potęguje jego działanie, więc to średni pomysł na otrzeźwienie.

xyz18 Odpowiedz

Trzeba było mu sprzedać takiego liścia, że od razu by wytrzeźwiał...

Niezywa

Kiedy za prawdę dostajesz w twarz...

aceofspades

Każdy chce szczerości, dopóki ta szczerość nie dotyczy ich samych.

Co do bycia z kimś kto nam się nie podoba - są osoby, dla których wygląd nie jest najważniejszy. Można pokochać kogoś ze względu na charakter, dobroć, mądrość, mnóstwo innych cech, co w sumie nawet wynika z ostatnich zdań w wyznaniu. Po pijaku po prostu powiedział coś, czego na trzeźwo by nie powiedział, bo nie chciał ranić osoby, którą kocha.

Xanx

"słowa pijanych to myśli trzeźwych" bzdura jakich mało...

aceofspades

Nie wiem, etanolan, skąd czerpiesz takie mądrości, ale błagam, nie powtarzaj ich, bo kompletnie mijają się z rzeczywistością.
To, że ty nie mogłabyś być z kimś, kto nie podoba ci się fizycznie, nie znaczy, że każdy inny człowiek na tym świecie będzie miał tak samo. Nie jesteś przedstawicielką ani wzorem ludzkości.

Jawiem1210 Odpowiedz

Ja nie widzę w tym nic złego. Przecież to jest życie a nie bajka o kopciuszku. Na partnerów życiowych wybiera się ludzi, z którymi dobrze się czujemy, kochamy, możemy na nich liczyć, a wygląd to bardzo mało istotna sprawa.

aceofspades

Nie, etanolan, to nie tak działa. Po pierwsze, dla każdego ważne jest coś innego. Każdy ma też inny gust. Ten "najbardziej ohydny" dla ciebie chłopak, niekoniecznie będzie taki ohydny dla kogoś innego. Można też zakochać się w innych cechach, a wtedy wygląd zewnętrzny naprawdę schodzi na dalszy plan. Ja tak kiedyś miałam - zakochałam się w kompletnie nieatrakcyjnym dla mnie facecie, bo zachwyciła mnie jego inteligencja, poczucie humoru, wiedza, dystans i sposób bycia. I nie, jego wygląd nie sprawiał, że odechciewało mi się seksu czy całowania, jego wygląd kompletnie nie miał dla mnie wtedy znaczenia.
Ale jeśli już wezmę pod uwagę pierwszego lepszego chłopaka z ulicy, którego nie znam, a który jest dla mnie "ohydny", to na pewno jego wygląd by mnie odrzucił.
Po prostu każdy przypadek jest inny i nie możesz wypowiadać się za wszystkich, twierdząc, że wygląd to istotna sprawa.

Jawiem1210

aceofspades pięknie to podsumowałaś. Też x lat temu zakochałam się w chłopaku, który na początku wcale nie wpisał się w mój kanon piękna. Miał płaski tyłek, tłusty brzuch i był o dobre 10cm niższy ode mnie, ale gdy go poznałam bliżej, to dalej widząc, że jest brzydki, widziałam też, że jest zabawny, opiekuńczy, szczery itd. I charakter mi wystarczył, by się z nim związać. Intymność cielesna też nie była dla mnie problemem, bo wygląd schodził na dalszy plan, a liczyły się uczucia.

aceofspades

Miłość sprawiła, że wygląd nie miał znaczenia. W tamtym czasie wciąż myślałam o nim "jest brzydki jak noc, ale kocham go ponad wszystko". Wygląd nie był też powodem naszego rozstania.

Dodaj anonimowe wyznanie