Pisałem kiedyś pamiętnik. To dziwne, bo jestem facetem, ale widocznie musiałem wyrzucić z siebie te wszystkie uczucia w okresie dorastania, żeby na co dzień udawać macho. W pamiętniku tym pisałem o moich miłościach, żaliłem się na siebie, moje życie, pisałem wiersze, opowiadania erotyczne, gdzie bohaterkami były np. nauczycielki z mojej szkoły, wkurzałem się, klnąc jak szewc, nienawidząc wszystkich, układałem plany na życie itd. Wszystko fajnie, dopóki nie zorientowałem się, że matka znalazła go i przeczytała. Od tej pory moje kontakty z nią ograniczyły się do przekazywania informacji niezbędnych do koegzystowania w jednym mieszkaniu.
Nigdy już jej nie zaufałem, nie otworzyłem się, nie powiedziałem szczerze „kocham”. Może to przesada, ale po 15 latach czuję to samo.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie dziwię ci się. To były jednak bardzo intymne zapiski, a twoja mama weszła w nie z ubłoconymi buciorami.
Moi rodzice zrobili to samo, wiem co czujesz. W sumie dopóki nie przeczytałam tego wyznania to o tym nie pamiętałam, teraz po niemal 20 latach wróciło to wspomnienie i nie powiem, aby było przyjemne.
U mnie było podobnie z tym, że rodzina zrobiła sobie wieczór czytania moich pamiętników i mieli z tego spory ubaw...od tamtej pory mam jakiś uraz do pisania pamiętników.
Powinnaś mieć uraz do rodziny. To już wyjątkowe sukrw*syństwo.
Po odkryciu tego, że tam zagłada mogłeś napisać coś w stylu, że zawiodła Twoje zaufanie i może następnym razem jakby tam zajrzała i to znalazła to przemyślała by swoje zachowanie
Są pewne kwestie, które każdy powinien zachować dla siebie i które nie powinny istnieć w jakiejkolwiek materialnej formie. Właśnie dla tego, bo ktoś niepowołany może dowiedzieć się czegoś, czego nie chciał byś żeby ktokolwiek się dowiedział.
Matka nie miała prawa czytać jego prywatnych notatek. Tyle. Jak zwykle najlepiej potępić osobę poszkodowaną
@JuzObecna
Wiele matek uważa, że skoro dziecko jest jej, to ma prawo do wszystkiego z nim związane, poza tym to że ktoś nie ma prawa czegoś zrobić, nie znaczy że nie może tego zrobić.
@krom
Powinieneś nauczyć się rozmawiać sam ze sobą, poprzebywać czasem trochę we własnym towarzystwie, tylko po to by przemyśleć niektóre sprawy.
@radiant Być moze masz racje, ale jednak sa osoby i sytuacje, gdzie najlepiej myśli w głowie pomaga ułożyć wypowiedzenie lub napisanie ich. A wręcz myślenie tylko i dyskutowanie ze sobą w głowie może powodować, samonakręcanie się. Gdy piszesz musisz się na większej ilości czynności skupić, bardziej racjonalnie spojrzeć.
Jest to wręcz zalecane przez psychologów.
Choć fakt, że niektóre rzeczy powinno się zaraz spalić czy spłukać w toalecie
Pamiętniki pisane są od wieków, są też świetnym źródłem wiedzy o wybitnych jednostkach, ale też czasach, w których osoby te żyły. A przychodzą jacyś nevada36 i radiant, i "plują" na tę niezwykle cenioną i polecaną formę pomocy (w pewnych przypadkach), bo okazuje się, że nie można ufać najbliższym. No kpina, moi drodzy, kpina.
zgadzam sie, to wyjatkowe sqrwysynstwo, a wypominanie tresci to przemoc psychiczna
tyle lat pisania i nadal walisz byki? "kłutni"?
"Pisałem kiedyś pamiętnik. To dziwne, bo jestem facetem" Nie. To nie jest ani trochę dziwne. Faceci, macie prawo mieć uczucia, okazywać je i przeżywać tak jak chcecie. Najwyższa pora skończyć z chorymi podziałami i stereotypami.
O prosze, idealistka. To mile, ze tak uwazasz.
Moja babka zrobiła takie coś mojej ciotce. 20 lat później ciotka nadal miała uraz i żal a do babki i tak nic nie doszło, no bo to takie śmieszne przecież było czytać pamiętnik i się z tego śmiać.
Przecież nic się nie stało....
Ano, stało się.
Są niestety na świecie takie głąby dla których zrozumienie i empatia to zupałnie obce słowa.
Moja też czytała moje pamiętniki. Przez dłuższy czas się nie zorientowałam. Dopiero jak młodsza siostra mi wygadała, bo czytały razem... Pamiętam to upokorzenie i wściekłość. Tego samego dnia wszystkie pamiętniki skończyły w piecu.
Ja swoich pamiętniki nazywałem dziennikami, żeby było bardziej "męsko", choć nie pisałem ich co dzień ;)
jak zorientowalam sie, ze ktos to czyta to zaczelam pisac do nich wiadomosci xd
a potem spalilam w cholere
dzis zaluje, mialabym fajna pamiatke