#qIPZ8
Umówiłam się z nim na randkę. Mieliśmy iść do kina. Kupiłam bilety i zarezerwowałam idealne miejsca. Godzinę przed spotkaniem zadzwonił i przejętym głosem oznajmił, że jego dziadek trafił do szpitala i że musi być z nim. Sama bardzo się tym zmartwiłam i nawet zaproponowałam, że jak trzeba by było w czymś pomóc, to można na mnie liczyć.
Aby odgonić od siebie złe myśli, postanowiłam pójść do kina sama. Szkoda by było, aby bilet się zmarnował. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że na seans przyszedł Wojtek w towarzystwie jakiejś przytulonej do niego dziewczyny. Nigdy nie uważałam go za jakiegoś wyjątkowego geniusza, ale na jego miejscu, umawiając się na "skok w bok" raczej starałabym się unikać miejsc, w których można spotkać swoją aktualną narzeczoną...
Mój były też nie krył się za bardzo ze swoją zdradą. Potem przepraszając twierdził że "podświadomie chciał żeby się wszystko wydało" bo nie umiał sam tego skończyć. Tacy faceci robią nam tylko przysługę swoją głupotą- mniej czasu marnujemy.
Obrzydliwe wyznanie. Chłopakowi dziadek umiera w szpitalu, sam zabrał swoją zrozpaczoną kuzynkę do kina, żeby odgonić od niej czarne myśli, a taka narwana baba już sobie dopowiada jakieś chore scenariusze. Dobrze, że się rozstali, może biedak znajdzie teraz jakąś normalną i wyrozumiałą dziewczynę.
Jeszcze się czepia, że zrozpaczona kuzynka się do niego tuli
Przecież dziadek to była wymówka.
No inteligencją to twój były faktycznie nie grzeszy.
lepiej tak niz po slubie
jakby byl ciut madrzejszy, to bys marnowala na niego zycie troche dluzej
Jaki związek? Ilenaście masz lat?
Radziecki
na to wygląda, bo też się rozpadł:)
I tam też był problem z racjonalnym myśleniem xD