#po8X7

Moja matka jest popieprzona. Zawsze była. Nigdy nic jej nie pasowało, zawsze darła mordę na wszystkich, a robota to sens jej życia. Ona sama sobie przysparza więcej pracy np. w ogrodzie, a potem narzeka, że ma tyle pracy, że wszystko ją boli i nikt jej nigdy nie pomaga i jaka to ona zmęczona. OK, rozumiem to, ale ona już na mnie się wyżywa.

Jestem dorosła. Mam w domu swoje obowiązki, które wykonuję. Chodzę do szkoły policealnej i chcę znaleźć jakąś pracę na lato. Dziś miałam ważny egzamin, tak samo mam go jutro. Po powrocie do domu z egzaminu, wykonałam swoje obowiązki. Trochę odpoczęłam i ponownie zaczęłam się uczyć, bo nie chcę zawalić już końcówki semestru. W międzyczasie ktoś nabrudził w kuchni. Matka to zobaczyła i wydarła na mnie pysk, że ja tylko na dupie siedzę, nic nie robię, jestem pieprzonym pasożytem i w ogóle po co ja kurna jeszcze żyję. Ja też się zastanawiam, po co żyję? Już niejednokrotnie myślałam o śmierci, bo nie wytrzymuję psychicznie z moją matką. Czuję się przez nią jak ostatnia szmata. Krytykuje dosłownie wszystko. Kiedy zrobię coś np. posprzątam dom, to powie "tutaj jeszcze brudno, niedokładnie, ja sama zrobię", a kiedy odpuszczam, bo wiem, że i tak moja praca pójdzie na marne, to ona drze na mnie pysk, że nic nie robię. To co mam robić? Dostaję poważnego pierdolca. Ona wieczorem kładzie się do łóżka i czasami woła mnie z drugiego pokoju tylko po to, żebym podała jej do łóżka kubek z herbatą, który stoi metr dalej na stoliku, bo ona nie może się ruszyć, bo zmęczona. W największy upał wychodzi do ogrodu, a potem narzeka, że jej słabo. Bo to nie może poczekać. Robota jest sensem życia, ale czego spodziewać się po kimś, kto tęskni za komuną?

Nie wiem, co ja mam robić. Nie mogę się wyprowadzić, nie mam siły ani pieniędzy, a poza tym nie wierzę już w siebie. Matka skutecznie obniżyła poczucie mojej własnej wartości. Mam ochotę ze sobą skończyć.
Oretyrety Odpowiedz

Po to Cię ma, żeby miał jej kto podać ten przysłowiowy kubek wody.

Nie zabijaj się, po prostu zwiewaj od wariatki. Zrób tak, żeby życie było fajne.

MozechceszFwb

po to cie ma
XDDDDDDDD
zesrales sie i smierdzisz

ohlala

@MozechceszFwb

Chyba nie zrozumiałeś Oretyrety. "Po to Cię ma, żeby miał jej kto podać ten przysłowiowy kubek wody" - nawiązanie do tych wszystkich ludzi, których głównym argumentem za posiadaniem dzieci jest to, że zajmą się one rodzicem na starość.

Uzytkownik404

Niektórzy nie rozpoznają sarkazmu, nawet jak podejdzie osobiście i kopnie ich w pupę 🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️🤦🏼‍♀️

Akakaka Odpowiedz

Pytaj do znudzenia kto jej każe robić tamto i siamto jak ma o coś pretensje.
I ustaw sobie jakiś cel, pooglądaj w internecie fajne miasta, żeby tam wyjechać i rób co w danym momencie możesz, żeby to się udało.
Twoje życie jeszcze można uratować i fajnie pokierować-nie będziesz cały czas od niej zależna. 💪🏻

elka6 Odpowiedz

Umrzeć zawsze zdążysz. Zacznij od czegoś prostszego, czyli wyprowadzki. Możesz. Zaliczasz semestr. Szukasz pracy na cały etat. W wyszukiwarkę wpisz opcję "cała Polska". Znajdź średnie miasto, nie za drogie, ale takie, żebyś mogła kontynuować zaocznie szkołę, a w razie problemów ze stancją czy pracą szybko znaleźć coś nowego. Możesz. Wiem, jak się czujesz, co o sobie myślisz, ale wyobraź sobie, że jej nie ma za ścianą. Nie ma głosu, który się czepia, nie ma niezadowolonej miny. Nie ma nikogo, kto mówi, że nie możesz. Możesz. Naprawdę łatwiej Ci myśleć o śmierci niż o wyprowadzce?

bazienka Odpowiedz

idz do pracy i sie wyprowadz

budyn4 Odpowiedz

To wyznanie chyba dopiero co czytałam tylko w innym wariancie.

bazienka

to o dziewczynie z malej wsi?

Drill

@budyn4 też tak pomyślałam.

marioawario Odpowiedz

Po tym co przeczytałem jestem pewien, że jabłko spadło niedaleko od jabłoni i jest tak samo pie...lnięte.

Vito857 Odpowiedz

Twoja matka jest furiatką i atencjuszką.

marioawario

doskonale opisałeś autorkę

Dodaj anonimowe wyznanie