#pUqyw

Jestem na etapie swojego życia, że planuję ślub i dzieci. Niestety jednego dnia straciłam pracę i miejsce do życia. Dowiedziałam się, że jestem dla rodziców nikim, jak nie „pomagam” w ich firmie. Tylko że oni nie chcieli, abym tam pracowała, tylko żebym znalazła sobie inną pracę... więc tak też robiłam. Następnie, gdy pracowałam w innej firmie, dostawałam za to, że powinnam się zwolnić i pracować u nich... ale nie cały czas, tylko wtedy kiedy akurat jestem im potrzebna. 
Przez wiele lat znosiłam to i przepraszałam, mimo że nie ja tutaj byłam winna.
Obecnie wyrzucili mnie z domu, mówiąc wiele przykrych słów. Szukam mieszkania i pracy, bo po tylu latach traktowania gorzej niż pracownika i bycia na każde ich zawołanie, coś we mnie pękło.
Boję się, co będzie, czy na wszystko wystarczy mi odłożonych pieniędzy.
I nie czuję się dobrze z myślą, że ich nie obchodzę jako córka.
KukySeVraci Odpowiedz

"Pomagasz" w ich firmie? Myślam, że zatrudniony pracownik "wykonuje pracę / obowiązki". Pomoc to może być kuchenna albo jakiegoś stażysty. Jestem w szoku, że w firmach rodzinnych może dochodzić do mobbingu. Zazwyczaj to dzieci właścicieli żyją jak pączki w maśle - rzekomo ostro harując w tych rodzinnych biznesach. Miałaś w ogóle umowę podpisana?

worm

nie miała bo z założenia to miała być darmowa pomoc, a nie, żeby jakieś wypłaty, składki odprowadzać i inne ceregiele xD Przecież po co jej to, skoro ma gdzie mieszkać i co jeść! Poza tym to na rodzinne konto idzie, a "Ty córka się ucz, bo to kiedyś odziedziczysz" xD

Dodaj anonimowe wyznanie