#pQgAR
Mam 21 lat i już od początku podstawówki do końca gimnazjum byłam w klasie, gdzie znajdowało się dużo chłopaków. Na początku dziennym były żarty z podtekstami, łapanie za tyłek, czy podglądanie w szatni. Oczywiście nikt się tym nie zajął gdy prosiłam o pomoc, za to zostałam wezwana do szkolnego pedagoga, gdzie powiedziano mi, że to tylko chłopcy i żebym się tym nie PRZEJMOWAŁA.
W wieku 17 lat poznałam chłopaka, którego polubiłam, ale niestety był strasznie nachalny i nie rozumiał słowa "nie". Gdy chciałam skończyć znajomość, ten wypisywał po wszystkich moich znajomych, nie dawał mi spokoju. Gdy przeniosłam się do liceum to zaczęło się prawdziwe piekło, nie wiem dlaczego faceci tak do mnie lgnęli, ale zdjęcia swoich penisów, gwizdanie na korytarzu, wypisywanie, były dla mnie codziennością. Gwoździem do trumny było zdjęcie dziewczyny bardzo podobnej do mnie w dość wyzywającej pozycji, oczywiście ci którzy mnie znali wiedzieli, że to nie ja i że nigdy bym sobie takich zdjęć nie zrobiła. Zdjęcie szybko się rozniosło, popadłam w paranoję,e bałam się cokolwiek zrobić, zaczęłam nosić tylko duże ciuchy, żeby nie kusić chłopaków. Na domiar złego miałam wrażenie, że ktoś stoi mi pod oknem, które jest dość nisko osadzone. Było jeszcze o wiele więcej podobnych sytuacji, o których nie chcę pisać.
Rozumiem, że są młodzi i, że hormony buzują, ale brak szacunku i poszanowania czyjeś przestrzeni osobistej jest obrzydliwe. Byłam traktowana jak obiekt seksualny, a nie jak kobieta. Brzydzę się siebie i mężczyzn. Mam nadzieje, że kiedyś spotkam kogoś wartościowego.
Nie dziwię się, że masz z tego powodu traumę. To co musiałaś znosić musiało być naprawdę nieprzyjemne. Więc też trzymam kciuki za to żebyś poznała kogoś, kto nie będzie wobec Ciebie nachalny i nie przyprawi Cię o kolejne dawki stresów :)
Dziękuję, to bardzo miłe ☺️
@LubieKwiatki, nie wszyscy faceci tacy są. W końcu trafisz na kogoś, kto będzie Cię szanował za to jaka jesteś, a nie będzie myślał tylko o Twoim wyglądzie.
Jako nastolatka miałam podobny problem ale nie z rówieśnikami a dorosłymi mężczyznami, często 2-3x starszymi ode mnie. Miałam 17 lat kiedy dostałam list miłosny od pana, który prowadził kurs na który chodziłam po szkole. Pan miał ok.47 lat. Telefony z anonimowych numerów, zaczepki na ulicy, w autobusie - to było straszne. Na szczęście traumy nie mam a wszystko minęło, kiedy skończyłam 20 lat.
Stalas się dla amantow w średnim wieku za stara xD
paella - miałam dokładnie to samo. Rówieśnicy traktowali mnie normalnie, za to w panach w przedziale 50-60 lat wzbudzałam jakieś dzikie emocje. Mój ówczesny chłopak twierdził, że chyba działa na nich tak połączenie sporego biustu i bardzo dziecięcej twarzy.
Miałam podobnie. Tylko u mnie jeszcze koleżanki z klasy zazdrościly mi tego ze chłopcy tak zwracają na mnie uwagę, A nie na nie i jeszcze od dziewczyn mi sie dostawalo. Przez to potem przez wiele lat chodzilam w workowatych ciuchach i bałam się że będę wyglądać zbyt wyzywajaco
Młodzi czy nie, szacunek się należy. Jesteś pewno bardzo ładna i wierzę, że niegłupia. Proszę Ci więc, żebyś nie wpędzała się w kompleksy. Piszesz,że brzydzisz się sobą, ale nie powinnaś. Ty nic złego nie zrobiłaś a reakcje chłopaków są niesmaczne i tylko oni powinni mieć do siebie pretensje. Życzę Ci żebyś spotkała kogoś kto będzie zafascynowany Twoim mózgiem a uroda będzie tylko dodatkiem. Pozwól sobie na to, nie zamykaj się na ludzi bo wśród masy popaprańców zawsze znajdzie się ktoś wyjątkowy 😍
Jaki sympatyczny komentarz. ☺
Dokładnie, autorka powinna rozejrzeć się za jakimś psychiatrą lub neurologiem ;)
A tak serio, rada brzmi zupełnie rozsądnie, ale w praktyce ciężko po latach złych doświadczeń wciąż mieć nadzieję, że będzie dobrze...
Nadzieja daje ludziom niestworzone możliwości. Dzięki nadziei ludzie przekraczali nie jedne granice i osiągali to czego nie mogliby gdyby się jej pozbyli.
Ktoś mądry kiedyś powiedział: Nadzieja jest matką głupich, co nie przeszkadza jej być uroczą kochanką odważnych ;).
Znałaś chłopczyków, gdy poznasz mężczyzn to zrozumiesz, że ich nie masz po co się ich brzydzić. Miałaś niesamowitego pecha trafić na takie dzieciaki, cierpliwości - niektórzy faceci rozwijają się do 5 roku życia, a później już tylko rosną.
Jedyne co ja proponuję to przygotowanie sobie ciętych ripost na takie głupie zaczepki, albo po prostu - śmiech. Nie wierzę, że żadnemu z tych ,,macho" nie zrobiłoby się głupio, gdybyś na widok zdjęć ich genitaliów zareagowała jakimś docinkiem i zablokowała idiotę. Nie daj się i trzymaj się ciepło ;)
Nauczycieli, którzy nie reagują na takie traktowanie powinno się zwalniać. Łapanie za pośladki i podglądanie to jest molestowanie. Ja rozumiem, że hormony itp, ale nie powinno się tego zbywać śmiechem, a tłumaczyć i, jeśli to nie pomaga, to karać takie zachowanie. Potem rosną z tego mężczyźni, którym się wydaje, że im się należy i im wszystko wolno. To straszne, że dziewczynki w tak młodym wieku uczy się, że to nic złego, albo co gorsza, że to ich wina, bo się ubrały tak, a nie inaczej. To nigdy nie jest wina ofiary!
Rozumiem przez jakie piekło musiałaś przejść, przykro mi, że musiałaś tego wszystkiego doświadczyć i mam nadzieję, że dasz radę otworzyć się na ludzi i znaleźć dobrze wychowanego, normalnego mężczyznę :*
Wiem o czy mówisz...
Przeżyłam to samo, a trauma minęła mi duuuzo później (chociaż czy minęła.... chyba nie) tak, ze w końcu moglam związac się z jakimś chłopakiem.
Komentowanie moich piersi, próby podnoszenia koszulki, dotykanie po pupie, przytulanie. Jeden nawet masturbował się przy mnie gdy siedzieliśmy w jednej ławce...
Do dzisiaj mam jakiś uraz, nawet gdy mąż przytula mnie z zaskoczenia to odskakuje
Jestem wysoka i mam długie nogi, często wielu chłopaków głośno zwracało na te nogi uwagę. Słyszałam jakieś gwizdy i wołania „ale nogi”! Robiło mi się nieprzyjemnie przez te teksty. Pamiętam, że kiedy miałam jakieś 13/14 lat, jakoś w czerwcu mniej więcej, było bardzo gorąco, więc założyłam spódniczkę. Tak się złożyło, że przechodziłam obok technikum, w którym trwała przerwa. Tam to się działo, jakaś grupka chłopaków zaczęła zbyt głośno do mnie wołać, o tych nogach głównie, ale w bardzo obleśny sposób. W pewnym momencie zaczęli za mną iść i jeden z nich krzyknął „jakie tory, taka stacja” i reszta zaczęła mu przyklaskiwać i gwizdać, a ja się tak przeraziłam, zrobiło mi się gorąco w głowie o uciekłam. Od tamtej pory sukienki czy spódnice noszę wyłącznie na wesela. Z wielkim trudem.
Pół życia w mat-fizie i nigdy nie spotkałem się z takim brakiem kultury, po prostu trafiłaś na złe towarzystwo
Zdjęcia penisow w liceum? To poziom nie jest najwyższy. Poza tym to dowód rzeczowy. Tak było w jakimś filmie - ktoś w szkole włożył penisa przez dziurę w drzwiach i potem wszyscy rysowali portret pamięciowy penisa.