Ostatnio podczas rozmowy z koleżankami zeszliśmy na temat utraty dziewictwa. Pierwszy raz u większości dziewczyn był w wieku 15-18 lat. W domach, na imprezach itp. Ja bałam się przyznać i skłamałam wymyślając podobną historię do ich przeżyć.
Straciłam dziewictwo w wieku 12 lat na placu zabaw z chłopakiem z którym chodziłam od pierwszej klasy podstawowej. Uważaliśmy się za takich dojrzałych, a teraz jak o tym myślę, jest mi strasznie wstyd. Taka oto moja mała tajemnica :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Na początku czytając myślałam, że znowu będzie tu biadolenie o tym, że mam dwadzieścia kilka lat i nadal jestem dziewicą. A tu niespodzianka :)
Na placu zabaw? :D Był tam ktoś oprócz Was?
Wujek kolegi.
Jestem ciekawa do tego doszło :D
To dwunastolatkom w ogóle staje?
Kiedyś przewinęła mi się informacja, ze nawet płodom staje, ale musiałby to zweryfikować ktoś mądrzejszy.
trochę creepy
Kiedyś w ramach researchu do opowiadania czytałam o ciąży i rozwoju dzieci. W pewnym momencie w jednym artykule było wspomniane, że to się może zdarzyć u niemowlaków, bo pielucha ociera. Więc raczej jest to możliwe.
Staje, staje. Narząd nie używany zanika, jakby miał funkcjonować w ogóle pozbawiony jedzonka tyle czasu? Penis to narząd potrzebujący krwi, ruchu, jak wszystkie pozostałe części organizmu. Tyle że do pewnego momentu nie jest to związane z seksualnością. Stres, strach, zimno, gorąco, różne emocje, mogą wywoła reakcję.
Nie, 12-latkowie to takie niedorozwinięte płody i wcale wtedy nie zaczyna się dojrzewanie itp.
"Straciłam dziewictwo na placu zabaw" zaśmiałem się na głos!
5 klasa podstawówki? Ja się bawiłam w dom.
Oni też. Byli po prostu na etapie dzieci
Szczerze? Mieliście 5 lat stażu w związku. To było pewnie dużo dojrzalsze niż jakbyście to zrobili po tygodniu spotykania się mając 16 lat. I 5 lat związku w tak młodym wieku to naprawdę dużo. Wierzę że uczucie było szczere choćby i miało wygasnąć ;). Bardziej ciekawi mnie czy wszystkie koleżanki nie wyszły z założenia że "to ja też coś wymyślę" i w końcu żadna nie powiedziała prawdy.
Tak naprawdę ludzi gówno obchodzi to, kiedy kto tracił dziewictwo. Nie mówię tu o wyznaniu, tylko o prawdziwym życiu. Ludzie o to nie pytają. No i nie jest tak, że to widać po czyimś zachowaniu. To nie jest ważne. Za dużo amerykańskich filmów. Radzę wyjść z domu, porozmawiać ze znajomym ze szkoły / ze studiów, odetchnąć świeżym powietrzem, pogłaskać kotka. Też kiedyś tym się przejmowałam, to dziecinne.
Czy tylko dla mnie to jedna z licytacji w stylu, która z nas ma mniej szacunku do siebie?
Co ma dziewictwo do szacunku do samej siebie?
Utrata dziewictwa nie oznacza braku szacunku do siebie. Wszystko zależy od okoliczności.
Skoro seks umniejsza wartości kobiety, to niech one w ogóle przestaną się na niego godzić. Niech faceci przestaną o niego pytać. Chciałabym to zobaczyć, wszystkie kobiety wykopałyby facetów na kanapę, a oni by zaczęli wariować. Bo czemu mam godzić się na coś, co mnie waszym zdaniem upokarza? To prawie tak jak sytuacje z patologicznych seriali o szkole, gdy jakiś patus każe innemu dzieciakowi, który chce mu się przypodobać, podjąć jakieś wyzwanie, a gdy on to robi, potem go obśmiewa i upokarza.
toja powinnam napisac wyznanie jak to stracilam dziewictwo w wieku prawie 22 lat
(zeby nie bylo mialam od 2 lat chlopaka)
A co w tym takiego że nadaje się na wyznanie? :/
tyle, zeprzy sekszacej sie 12latce ja jestem jakims endemitem
Luz, ja mam 18 lat i też jestem dziwicą jak większość moich koleżanek w klasie w liceum.
Przebijam, mam 27.
Ewenementem chyba
Nie endemitem stara