#ouNeu

Będąc jeszcze w gimnazjum, na pamiętnej lekcji języka polskiego, nauczycielka spytała mnie, jaki jest tekst literacki, po który najczęściej sięgam. Odpowiedziałem krótko: "Skład Domestosu". Nie zrozumiała.
whoMi Odpowiedz

Tak to jest jak zapomnisz telefonu do wc :-D

PannaNikt Odpowiedz

To już wiadomo co autor ma pod ręką w WC :D

nata Odpowiedz

Czy tylko ja skupiam się na sraniu?

hodorek

Zaraz polecą minusy za ten komentarz, bo kobiety przecież nie srają. xD

Madeleine

powiem Wam ze mi się zdarz xD

hodorek Odpowiedz

Teraz czekać kiedy Skład Domestosu stanie się szkolną lekturą. Jak się zastanowić pomysł nie jest zły, więcej ludzi to czytało niż Dziady. ?

Accio Odpowiedz

Ahahahah XD

Karmelkowa Odpowiedz

Szczerość to podstawa :-D

Anonim222222277 Odpowiedz

Chodzisz do Wc bez smartfona ?! ?

Kapcie

Jak widać istnieją jeszcze tacy ludzie <3

CzarnookaKaczka

No wiesz... Idziesz do wc na szybką potrzebę, nagle czujesz, że to nie koniec. Nieprzygotowany próbujesz się ratować, jednak potrzeba jest silniejsza od ciebie. ,,To pułapka''- myślisz. Poddałeś się. Nagle twój umysł żąda dostarczenia <nie>zbędnych informacji do mózgu.
I tak właśnie powstały etykiety.

czkawka

Ja chodzę do wc bez smartfona od czasu kiedy poprzedni wpadł tam gdzie nie powinien i nie był do odratowania ?

InFlames

Ja chodzę, bo smartfona nie mam ;) Do wc? Zawsze jakaś książka/gazeta.

Kapcie

Mi raz wpadł do kibla jak ściągałam spodnie, wyleciał z tylnej kieszeni. Długo się nie zastanawiałam, od razu ręka w kibel...

emem Odpowiedz

Jak mogła być nauczycielką będąc jeszcze w gimnazjum? Zainteresuj się co to jest imiesłów i jak go stosować.

Spryciarzzlondynu

Jak dobrze wiedzieć, ze nie ja jedyna mam potrzebe poprawiania wszystkich na około

emem

Nie tyle wszystkich dookoła, co tych, którzy robią takie błędy, że zęby bolą, a wypowiedź staje się niezrozumiała. "Jesteś Polakiem, mów po polsku". Mamy taki piękny język, trudny, piękny. Powinniśmy być z niego dumni. Przeraża mnie, jak jest powszechnie kaleczony. Nie wiem, jak jest w szkołach, bo dawno nie byłam, ale chyba marnie, skoro ludzie je kończą nie potrafiąc mówić poprawnie. O pisaniu nie wspomnę. Jeszcze marniej jest w mediach, bo dziennikarze nagminnie mówią źle. Jedyny ratunek - czytać klasyków. Wydawałoby się, bo z klasyków młodzież załapała tylko słowo "ów" przeinaczając je na nieistniejące "owy" i stosując je bez opamiętania i jak popadnie. Klasycy w swoich trumnach robią za rotory, tak szybko się przekręcają.

piekna Odpowiedz

Moze zrozumiala, ale byla zbyt zazenowana...

Domiiii

Niby czym zażenowana?

CukierPuder

Ej bez kitu, "skład domestosu" jest tak oczywisty, że każdy to rozumie.
Sądzę, że nauczycielka po prostu nie chciała komentować tego gównianego tematu.
Ja też bym nie chciała :D

hahaja

@CukierPuder to ty kobieta!?

CukierPuder

O ile mi wiadomo, tak :D

piekna

Tea: raczej byla zazenowana poziomem jego czytelnictwa.

CukierPuder

Uwielbiam teksty typu co autor miał na myśli. Poeta napisał wiersz, w którym była mowa o lekkim wietrze poruszającym błękitne firanki. Sto lat później klasa licealna omawia wiersz, w kluczu odpowiedzi powinna być depresja...
A jemu chodziło o te cholerne błękitne firany.

Mam wrażenie, że tutaj robimy to samo :D

Kapcie

CukierPuder, typowo. Albo namalowany obraz. Koleś namalował sobie z braku laku czarny prostokąt, a sto lat później interpretujesz go w szkole mówiąc, że autorowi doskwierała samotność xD

JestJeszczeSzansa Odpowiedz

Śmiechłam

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie