#om8UW
Z synem mamy taką umowę, że co tydzień w niedzielę dostaje ode mnie 10 euro (mieszkamy w Niemczech).
Tego dnia strasznie bolał mnie brzuch. Syn przyszedł do mnie na balkon. Pomyślałem sobie, że pewnie chce pieniądze, jednak tego dnia niestety nie miałem kasy przy sobie. Powiedziałem więc synowi, że kieszonkowe mogę mu dać dopiero następnego dnia. Syn na to mi powiedział: "Daj spokój, tato, są rzeczy ważne i ważniejsze. Ty mi lepiej powiedz, jak się czujesz, nie potrzebujesz czegoś?".
Od tej pory myślę, że mam najlepszego syna na świecie.
No logiczne jakbyś umarł to przestałbyś mu dawać 10 euro co tydzień
Syn ma 45 lat
wygral*s <3
To chyba normalna reakcja?