#oc1tI

Godzina 14:00. Siedzę w poczekalni, czekając na wizytę u lekarza, patrzę, wchodzi babunia. Lat około 90. Futro, beret i bliżej nieokreślone buty, coby ciepło w stópki było. Zmachana staje przed drzwiami numer 2 i wypala:
- Dzień dobry, kto z państwa ostatni do lekarza Kowalskiego?
Ludzie odpowiadają, że nikt. Babunia się ucieszyła i siadła na krześle:
- No to będę pierwsza!

Wszystko fajnie, pięknie. Szkoda, że lekarz przyjmował dopiero od godziny 16.
Gro9 Odpowiedz

Phi
to jest pikuś
Przychodnia w Przemyślu.
Budynek otwieraja o 7.00
Rejestracja od 7.15
Lekarz pierwszy przyjmuje od 7.30 (teoretycznie, czasem 7.45 czasem 50)
Ostatnio byłem pod przychodnią o 5.30 (chciałem być pierwszy bo potem do innego miasta zapylam do pracy)
Byłem 3.....Pierwszy pan koczował od 5.00 O 6 było już 12 osób - oprócz mnie wiek minimum 60 lat....

Patrzaj

Haha, jakbym czytał o pewnej przychodni w moim mieście:D także Przemyśl nie jest wyjątkowy pod tym względem ;)

Gujil Odpowiedz

Też kiedyś poszłam 2 godziny wcześniej do lekarza (od razu po szkole, nie opłacało mi sie wracać) i zobaczyłam, że w przychodni jest kolejka. Myślałam, że to do lekarza, który aktualnie przyjmował, dlatego sie nie spytałam czy ktoś w kolejce do mojego (no głupia byłam) no i sie potem okazało, że i tak ostatnia przyszłam...

bazienka Odpowiedz

te kolejki sie robia wlasnie przez takie baby przylazace kilka godzin wczesniej i przesiadujace po przychodniach

bazienka Odpowiedz

po to sie rejestruje NA KONKRETNA GODZINE, by o tej godzinie zostac przyjetym i by wystarczylo przyjsc 10 min wczesniej

noimblackimsyrius

Różne są praktyki w przychodniach. W jednej i tej samej przychodni mogą praktykować raz tak, raz inaczej, piszę z doświadczenia

Snowboardowa Odpowiedz

Poszłam do lekarza. Wizyta zapisana na 14:15. Jestem o 14:00. W kolejce para staruszków. Czekanie się przeciąga. O 14:30 zaczynam rozmowę. Dowiaduję się, że owa para jest zapisana na 14:30. Po tym jak powiedziałam im moja godzinę zapisu starsza pani się oburzyła, że ona przyszła z mężem już o 13:00... Szkoda, że nie widzieliście ich zdziwienia kiedy to lekarz zawołał mnie jako pierwszą. ;)

finlandia Odpowiedz

To jest smutna prawda. Do mojej pani ginekolog ludzie się ustawiają o 6 przed drzwiami a otwierają o 7 :-) a pani doktor przyjeżdża o 8 :-)

Jaanonimowa Odpowiedz

Pewnie celowo przyszła tak wcześnie, bo niestety kolejki jeszcze przed przyjściem lekarza, to norma.
Sama coś takiego praktykuję od kiedy jestem w ciąży. Nigdy wcześniej nie chodziłam do ginekologa, który mnie prowadzi, więc na początku nie wiedziałam jak to wszystko tam wygląda. Lekarz przyjmuje od 9, przyjechałam jakoś o 8:30, a już cała poczekalnia pełna, byłam około 10ta w kolejce, weszłam do gabinetu po czterech godzinach... No ale w międzyczasie słyszałam jak ludzie coś gadali, że lekarz na urlopie był, dlatego jest taki młyn. Więc następnym razem nastawiłam się na większe luzy i znowu przyjechałam przed 9, a tu znowu to samo. Od tego czasu jestem tam już kilka minut po 7, zaraz po otwarciu przychodni. Wolę czekać 2h do tej dziewiątej i być pierwsza, niż później sterczeć tam nie wiadomo ile. ‎
Fakt, czasem kolejka tworzy się dopiero po 8, ale często kilka osób przychodzi zaraz po mnie (też kobiety w ciąży, widocznie też założyły, że lepiej przyjść dużo wcześniej). I jak tak obserwuję, to urlop czy nie urlop, przed 9 jest już mega kolejka, mimo, że lekarz przyjmuje cztery dni w tygodniu.
A tak swoją drogą, jestem już na końcówce, trzymajcie kciuki ;)‎

74b3beae4ccca5b30401 Odpowiedz

Ostatnio zobaczyłem kobietę karmiącą piersią w kolejce do lekarza. Zaraz rozdarła się jakaś stara baba, ze jak śmiesz robić to w szpitalu przy wszystkich, nie masz za grosz wstydu etc. Jak mnie wk***iają tacy ludzie. Z drugiej strony może faktycznie nie powinienem walić konia. :/

Dodaj anonimowe wyznanie