#oZeDU

Jestem studentem i mam kota, dla którego co trzy miesiące robię porządne zapasy. Pewnego razu tuż po opłaceniu mieszkania poszedłem na zakupy, stoję przy kasie, chcę zapłacić, a tu co...? Zgubiłem portfel, którego już więcej nie odzyskałem. 
W skrócie: przez prawie miesiąc wpierdalałem karmę razem z kotem.
szarymysz Odpowiedz

Z pewnością był to problem finansowy, ale możliwe, że dzięki temu przez jakiś czas uniknąłeś problemów zdrowotnych. Karma kocia jest podobna lepsza jakościowo od wysokoprzetworzonego żarcia dla ludzi. :)

HansVanDanz Odpowiedz

W życiu kot by się z tobą nie podzielił żarciem 😜
Można było poprosić rodziców o wsparcie, kumpla o "stówkę". Ale nie, inaczej nie było by naiwnej opowiastki.

Dragomir

Myślisz że go pytał? Tego kota czy może mu podebrać kilka puszeczek?

HansVanDanz

Myślę, że nie doszło do opisanej sytuacji.

Dragomir

A to swoją drogą, też wątpię.

Lucjan9000 Odpowiedz

Hmm, ciekawe jak zapłaciłeś za karmę, skoro zgubiłeś portfel. Chyba, że poszedłeś po zapasy zanim poprzednie się skończyły.

Dragomir

Ale on zapas karmy kupił wcześniej, a że nie ma portfela zorientował się jak chciał zapłacić za własne zakupy. Tak że tego Lutek :)

Dodaj anonimowe wyznanie