#FvYdG

Miałem przyjaciółkę, która dość lubiłem, ale nie wiedziałem, czy chce czegoś więcej, czy po prostu przyjaźni. Z tego, co wiem, to jeżeli nie spróbuję, to się nie dowiem, a nie chciałem potem żałować, tak więc zapytałem. Chyba mnie zignorowała albo nie usłyszała, w każdym razie nie powtarzałem. Kilka dni później zapytała, czy nie zechciałbym z nią być. Pomyślałem, że spróbuję, skoro i tak chciałem... Ona nagle wpadła w zakłopotanie, zapytałem, co jest. Powiedziała, że to był zakład z koleżanką...

No nie powiem, wkurzyłem się, jak dla mnie było to nie fair, i z tego się nie robi zakładów. Przez dłuższy czas nie widziała w tym nic złego, a ja próbowałem jej uświadomić, że to jednak nie było spoko.

Ludzie, czy to ze mną jest coś nie tak, czy raczej z tym, co zrobiła? Nie wiem, co myśleć.
NieChceLoginu Odpowiedz

Jak ma więcej niż 15 lat to znajdź kogoś bystrzejszego i fajniejszego.

SceptCyn

Aktualnie podniósłbym ten wiek o parę lat;) ale fakt, jak nie są młodzi szkoda czasu

SceptCyn Odpowiedz

Ona wie może nawet już wie, że to niefajne. I tak będzie szła w zaparte w opór i robiła Ci kiełbie we łbie, że Ci się wydaje.

Gratuluję, że spróbowałes!

Najprawdopodobniej pora wygaszać znajomość. Może to jej otworzy oczy, może właśnie się dowiedziałes, że jesteś bezpiecznym planem awaryjnym.

wyzwolonaa Odpowiedz

Wielkie rzeczy, ja też wiele razy się tak zakładałam

Trala4258

No, też faceci się tak zakładają, kto poderwie tą grubą loche, aż się zakocha na zabój, ile potem jest śmiechu, jak potem się ona dowiaduje, a no i najważniejsze, że stówka do portfela wpada.

wyzwolonaa

To o czym piszesz to zwyczajne chamstwo

Dodaj anonimowe wyznanie