#oYEoo

Dzień Kobiet. Dzień wcześniej trochę się posprzeczaliśmy z chłopakiem, myślałam, że się na mnie bardzo obraził, bo nie pisał, nie dzwonił... Byłam pewna, że 8 marca będzie dla mnie tragiczny. Kupiłam więc sobie czekoladki i spędzałam dzień, oglądając serial z miłością w głównym wątku. I zalewałam się łzami z racji PMS. Nagle dzwonek do drzwi. Myślę „O! To na pewno pan z kwiatami, luby na pewno o mnie pamiętał!”. Otwieram...
Stoi. Pan z kwiatami. Ale to nie poczta kwiatowa. To pan pijak, który pomaga nam czasem w pracach na podwórku w zamian za paczkę fajek lub porzeczkowego napoju z procentami. Wręcza mi dwa tulipany – jeden dla mnie, jeden dla mamy (mama w pracy), i daje mi torebeczkę. Mówi: „A tu dla mamy jeszcze prezencik”. Uśmiałam się, ciepło się zrobiło na sercu, podziękowałam i zamknęłam za nim drzwi. Z ciekawości zerknęłam do torebeczki. Były tam... brzoskwiniowe majtki z koronką :D
Za godzinę znowu dzwonek do drzwi. Myślę: „O! To już na pewno niespodzianka od mojego!”. Otwieram, ten sam pan. Powitał mnie słowami: „Cześć, przepraszam cię bardzo, na śmierć zapomniałem... przepraszam, zapomniałem!”. I wręcza mi czarne, koronkowe stringi.
Humor na cały dzień poprawiony! :)

PS Dzień Kobiet z lubym spędziłam cudownie przy pizzy i oglądaniu Muminków :)
Kurdelebele Odpowiedz

Chyba trochę nie jest normalne dostawać od obcego faceta majty w prezencie...

biseksualny Odpowiedz

Co tu się odwsliło?

karlitoska

najlepsze, że autorka jeszcze jest z tego zadowolona :D

radiant Odpowiedz

Ciekawe komu te gatki i kwiatki zajumał.
Mama kiedyś pracowała w monopolowym i czasem lokalne żule próbowały kupić alkohol, przynosząc różne części kobiecej garderoby, czy nawet próbując sprzedać kota.

Dragomir Odpowiedz

Biedny facet, jak co miesiąc robisz mu burę bo krzywo postawił filiżankę.

Dodaj anonimowe wyznanie