#oO4Ct

Mój dziewięcioletni synek wychowuje się bez mamy, która zginęła w wypadku, kiedy młody miał jakieś półtora roku. Staram się być najlepszym rodzicem na świecie, ale wiadomo, że nie zawsze wychodzi.

Niedawno zaczął się rok szkolny. Młody zawsze dobrze sobie radził z nauką, ale od września w jego klasie zmienił się wychowawca i wiedziałem, że będę musiał monitorować jego szkolne życie trochę bardziej niż zwykle. Niestety, wykrakałem. Już po tygodniu dostałem wezwanie do szkoły. Młody pobił się z kolegą. Chłopak nigdy nie sprawiał problemów wychowawczych, jest bardzo spokojnym dzieckiem i nigdy nie był skóry do bójek. Po rozmowie z nową wychowawczynią wziąłem młodego na spytki, ale niczego z niego nie wyciągnąłem.

Po jakimś czasie mój telefon znowu się obudził. Wychowawczyni zadzwoniła do mnie z informacją, że mój syn nie wykonuje żadnych poleceń nauczycieli i jest w stosunku do nich dość opryskliwy. Wtedy zacząłem się martwić, że jednak zawiodłem jako rodzic. Nie wiedziałem co mam robić. Rozmawiałem z nim długimi godzinami, tłumaczyłem, że tak się nie robi. W domu młody zachowywał się tak jak zwykle, więc tym bardziej nie wiedziałem o co chodzi z tymi problemami w szkole.
W ciągu pierwszego miesiąca dostałem kilka wezwań do szkoły, a na pierwszej wywiadówce musiałem zostać jeszcze pół godziny dłużej.
Rozwiązanie problemów przyszło równie nieoczekiwanie.

Pewnego wieczoru młody przyszedł do mnie ze zwieszoną głową i zapytał, czy jestem na niego zły. Wtedy też wreszcie wszystko mi wyjaśnił. Nowa wychowawczyni to młoda, atrakcyjna kobieta, mniej więcej w moim wieku. Mój syn obmyślił sobie plan, że jeśli będzie sprawiał problemy, nauczycielka będzie mnie wzywać do szkoły i w końcu się w sobie zakochamy. Podobno widział to na jakimś filmie.

Z jednej strony mi ulżyło, ale z drugiej uświadomiłem sobie, że faktycznie go zawiodłem.

PS. Powiedziałem o wszystkim wychowawczyni. Nie, nie jesteśmy razem, ale założyłem konto na portalu randkowym. Chcę znaleźć sobie żonę i matkę dla mojego dziecka, żeby miał pełną rodzinę, tak jak jego koledzy.
jankostanko33 Odpowiedz

Ale w czym go zawiodłeś, bo nie rozumiem? Bo nie szukałeś na siłę kobiety, żeby miał matkę?

kartezjusz2009

W pewnym sensie zawiódł, ale nie było to świadome i złe. Po prostu dzieciakowi czegoś brakowało, a tata tego nie zauważył.
Powodzenia kolego! Żebyś dalej kochał tak swojego syna jak kochasz go teraz!

Sinnove Odpowiedz

Kochany z Ciebie Tata! 😊 Powodzenia.

JiminChimChim Odpowiedz

A czy syn ma jakąś dobrą ciocię? Może brakuje mu matczynego ciepła? Ja wychowywałam się bez ojca, ale mama starała się, żebym miała dobre kontakty z 2 wujkami, żeby mój rozwój przebiegał prawidłowo.

Tak teraz sobie myślę, że jednak za rzadko ich widywałam.

ototo Odpowiedz

dziecko przedsiębiorcze trzeba przyznać.

PaniProcesor Odpowiedz

Ależ wymyślił, sprytny!

NoH8 Odpowiedz

Autorze, jesteś dobrym ojcem, tylko uważaj i nie szukaj jakoś bardzo na siłę. Powodzenia! :)
Ciekawe, czy wyznanie skomentuje autorka wyznania o uwodzeniu użytkowników anonimowych xd

lolkakarolka Odpowiedz

Mój syn sprawia takie same problemy... Do tego ma myśli samobójcze (dowiedziałam się wczoraj). Ma depresję, zaczynamy terapię i próbę ratowania go.Trzymajcie kciuki...

Musztardowa Odpowiedz

Bardzo współczuję straty żony, musiało być wam bardzo ciężko z synem :(

Sara1234567 Odpowiedz

Taaa a dyrektor z kierowcą klaskali.
Chyba w M jak miłość to było, albo innyn Klanie

CzarnaSowa

No było i dzieciak zobaczył, bo i czemu nie.

Nalli

Ale Klan to ty szanuj

JanuszPiczka

Autora pokarało za puszczanie dziecku seriali.

Dodaj anonimowe wyznanie