#oO4Ct
Niedawno zaczął się rok szkolny. Młody zawsze dobrze sobie radził z nauką, ale od września w jego klasie zmienił się wychowawca i wiedziałem, że będę musiał monitorować jego szkolne życie trochę bardziej niż zwykle. Niestety, wykrakałem. Już po tygodniu dostałem wezwanie do szkoły. Młody pobił się z kolegą. Chłopak nigdy nie sprawiał problemów wychowawczych, jest bardzo spokojnym dzieckiem i nigdy nie był skóry do bójek. Po rozmowie z nową wychowawczynią wziąłem młodego na spytki, ale niczego z niego nie wyciągnąłem.
Po jakimś czasie mój telefon znowu się obudził. Wychowawczyni zadzwoniła do mnie z informacją, że mój syn nie wykonuje żadnych poleceń nauczycieli i jest w stosunku do nich dość opryskliwy. Wtedy zacząłem się martwić, że jednak zawiodłem jako rodzic. Nie wiedziałem co mam robić. Rozmawiałem z nim długimi godzinami, tłumaczyłem, że tak się nie robi. W domu młody zachowywał się tak jak zwykle, więc tym bardziej nie wiedziałem o co chodzi z tymi problemami w szkole.
W ciągu pierwszego miesiąca dostałem kilka wezwań do szkoły, a na pierwszej wywiadówce musiałem zostać jeszcze pół godziny dłużej.
Rozwiązanie problemów przyszło równie nieoczekiwanie.
Pewnego wieczoru młody przyszedł do mnie ze zwieszoną głową i zapytał, czy jestem na niego zły. Wtedy też wreszcie wszystko mi wyjaśnił. Nowa wychowawczyni to młoda, atrakcyjna kobieta, mniej więcej w moim wieku. Mój syn obmyślił sobie plan, że jeśli będzie sprawiał problemy, nauczycielka będzie mnie wzywać do szkoły i w końcu się w sobie zakochamy. Podobno widział to na jakimś filmie.
Z jednej strony mi ulżyło, ale z drugiej uświadomiłem sobie, że faktycznie go zawiodłem.
PS. Powiedziałem o wszystkim wychowawczyni. Nie, nie jesteśmy razem, ale założyłem konto na portalu randkowym. Chcę znaleźć sobie żonę i matkę dla mojego dziecka, żeby miał pełną rodzinę, tak jak jego koledzy.
Ale w czym go zawiodłeś, bo nie rozumiem? Bo nie szukałeś na siłę kobiety, żeby miał matkę?
W pewnym sensie zawiódł, ale nie było to świadome i złe. Po prostu dzieciakowi czegoś brakowało, a tata tego nie zauważył.
Powodzenia kolego! Żebyś dalej kochał tak swojego syna jak kochasz go teraz!
Kochany z Ciebie Tata! 😊 Powodzenia.
A czy syn ma jakąś dobrą ciocię? Może brakuje mu matczynego ciepła? Ja wychowywałam się bez ojca, ale mama starała się, żebym miała dobre kontakty z 2 wujkami, żeby mój rozwój przebiegał prawidłowo.
Tak teraz sobie myślę, że jednak za rzadko ich widywałam.
dziecko przedsiębiorcze trzeba przyznać.
Ależ wymyślił, sprytny!
Autorze, jesteś dobrym ojcem, tylko uważaj i nie szukaj jakoś bardzo na siłę. Powodzenia! :)
Ciekawe, czy wyznanie skomentuje autorka wyznania o uwodzeniu użytkowników anonimowych xd
Mój syn sprawia takie same problemy... Do tego ma myśli samobójcze (dowiedziałam się wczoraj). Ma depresję, zaczynamy terapię i próbę ratowania go.Trzymajcie kciuki...
Bardzo współczuję straty żony, musiało być wam bardzo ciężko z synem :(
Taaa a dyrektor z kierowcą klaskali.
Chyba w M jak miłość to było, albo innyn Klanie
No było i dzieciak zobaczył, bo i czemu nie.
Ale Klan to ty szanuj
Autora pokarało za puszczanie dziecku seriali.