Ostatnio przed drzwiami frontowymi do szkoły spotkałam chłopaka z równoległej klasy, który bardzo mi się podoba.
On przepuścił mnie w drzwiach, a ja byłam tak zaskoczona jego widokiem, że niewiele myśląc, wypaliłam: „Panie przodem” i wycofałam się, aby to on mógł przejść pierwszy.
No i co w związku z tym?
I jeszcze potem go spotkała, jak wychodziła ze szkoły a potem znowu po południu jeszcze, jak jechała do Biedronki na lody, to też tam był.