#o5LrA

Kiedyś łapałam stopa z kumpelą, zatrzymało się obok nas BMW z przyciemnianymi szybami. Za kółkiem siedział Seba, szeroki jak trzydrzwiowa szafa, wzdłuż ciała miał trzy paski i był prawilnie łysy. Widząc minę towarzyszki już chciałam jakoś zniechęcić pana do pomocy, lecz ten odezwał się: Podrzucę was, ale któraś musi trzymać pieska. Na siedzeniu ujrzałam rudego chihuahua...

Sebek okazał się Mateuszem. To już nasza 8. rocznica związku :)
Nie warto żyć stereotypami :)

PS Tofik okazał się być świetnym reproduktorem i właśnie czekamy na poród suczki naszej sąsiadki.
LisaRowe Odpowiedz

Hej suczki, ra ra ra ra ra ra, my znamy wasze sztuczki!

Ookami Odpowiedz

Za ostatnie zdanie leci soczysty minus. Mam ochotę dusić właścicieli którzy pozwalają swoim psom zapładniać co się da. Mój osobisty pies jest skutkiem tego, że jakiś debil puścił swojego psa luzem a ten wpakował się na czyjeś podwórko.
W efekcie mój piesek jest ze mną a reszta jego rodzeństwa została zakopana żywcem.
Ale pewnie, co tam niewinne życia, liczy się to że ktoś sobie uroił że psy muszą zaspokajać popęd seksualny.

birb

zgadzam się. dokładnie to samo pomyślałem.

Iamfaded

Tylko tutaj nikt nie mówi, że suczka sąsiadki nie jest tej samej rasy

Ookami

Aha, czyli jak dwa psy są tej samej rasy to już można bezmyślnie je rozmnażać, w dodatku bez obopólnej zgody? No fajnie.

WodaGazowana Odpowiedz

Nie bardzo rozumiem fenomen wyznań pt "jak sie poznaliśmy". Każdy kto jest w związku jakoś te druga osobę poznał i zazwyczaj łączy sie z tym jakaś "niecodzienna" historia, ale przeważnie tylko w naszej opinii.
Jak dla mnie to jak myślenie ze właśnie nasze dziecko jest najwybitniejsze i do tego najpiękniejsze.

TataKazika

Nie, zazwyczaj jednak poznaje się tą drugą połowę w zwyczajnych okolicznościach, w szkole , pracy , przez wspólnego znajomego. Nie znaleziono żadnej pary która poznałaby się w jakiś niezwykłych okolicznościach.

WodaGazowana

Ja mam dość ciekawą historie początku mojego związku, ale niby dlaczego miałoby to być interesujące dla obcych ludzi?

lilsleep Odpowiedz

Seba i Mati to koledzy od gały, co za różnica

MothInFire Odpowiedz

Spotkała mnie kiedyś identyczna sytuacja. Pewien Pan, którego imienia nie pamiętam zatrzymał się BMW dla mnie i moich dwóch kolegów i dokładnie tym samym tekstem zaprosił nas do środka. Piesek tez był rudy jednak to był maleńki pekińczyk, no i Pan był w związku...gdyby nie to myślałabym,że to ten sam człowiek. W tym wypadku albo duuuzy zbieg okoliczności albo inspiracja obu panow jakimś kawałem ect.

lotos53

@MothInFire A może był w związku z autorką... 🤔

MothInFire

Niezbyt, był w związku z angielką, ktora, jak wynikało z jego opowiesci, nie znała za dobrze polskiego. Przyjechał do Polski załatwić formalności związane z mieszkaniem po zmarłej babci, a tak poza tym żył na stałe w angli.

Seras Odpowiedz

Fajnie. Tylko zwrócę uwagę że piesków rasowych bez hodowli nie można rozmnażać. Raz że jest to niezgodne z prawem a dwa mamy potężny problem z takimi kotkami i pieskami. Najczęściej kończą w rzece, pod kołami albo męczą się jako bezdomne. I tu już mówię ogólnie.

sexylablador

Jeżeli miałabym dwa psy rasy labrador, jeden pies, drugi suka, to nie mogłyby mieć młodych? W takim wypadku muszę oba wykastrować? Przyznam, że wcześniej o tym nie wiedziałam.

kapelusz

Dokładnie tak. Oba powinny być pozbawione możliwości rozmnażania. Bo inaczej robi się z tego pseudohodowla.

kadabro

Ja bym dodała, że piesków nierasowych też nie powinno się rozmnażać ;)

Jigglypie

A to nie jest przypadkiem tak, że jak mamy psa z hodowli, z rodowodem to nie możemy "użyczać" go do rozmnażania z innymi psami spoza hodowli z której pochodzi?

Seras

Kapelusz ma rację.
Jigglypie nie. Nie możesz go użyczać nikomu kto nie ma zarejestrowanej hodowli. Inaczej jest to pseudohodowla co jest niezgodne z prawem. Często ludzie na takich pseudohodowlach zarabiają i sprzedają chore zwierzęta z wadami generycznymi i nieprzebadane bez szczepień itd. Nie bez powodu rodowodowe zwierzęta kosztują. Często w pseudohodowlach suki rodzą aż do wyczerpania.
Sexylanrador tak musisz. Ba nawet są organizowane darmowe kastracje.

CheekiBreeki

Po pierwsze trzeba mieć właśnie hodowlę, po drugie, trzeba chyba mieć jakieś wyniki z wystaw i papiery, że pies jest reproduktorem.

JiiYong

Udzielę się, bo sama mam pieska rasowego z którym jeżdżę na wystawy i w przyszłości zamierzam wyrobić mu uprawnienia hodowlane, by mógł zostać reproduktorem. Hodowla to jest dużo bardziej skomplikowana sprawa, niż większości osób się wydaje, wbrew temu co wiele osób myśli nie wystarczy dwójka psów różnej płci :D. By pies mógł zostać reproduktorem musi uzyskać na trzech wystawach, w tym jednej międzynarodowej ocenę doskonałą, czyli najwyższą, u suki wystarczy bardzo dobra (wstęp na wystawę to minimum 100 zł, chociaż na międzynarodowych wychodzi zazwyczaj więcej, oczywiście nie ma żadnej gwarancji wygranej, zwłaszcza w przypadku popularnej rasy). Wiele psów, o czym właściciele nawet nie wiedzą, jest nosicielami chorób charakterystycznych dla danej rasy. Psy nie muszą same na nią chorować, ale już połączenie obydwóch rodziców jako nosicieli daje miot chorych szczeniąt. Tak samo jak w przypadku niektórych ras połączenie rodziców o tej samej danej maści ( np. w przypadku owczarków szetlandzkich dwóch psów o umaszczeniu blue merle) daje szczenięta ślepe, głuche i często obciążone wieloma poważnymi chorobami. Ważny jest też rodowód, bo nie wiadomo, czy pieski będą tak samo śliczne jak rodzice, bo być może tylko ten jeden akurat się udał z całej bardzo przeciętnej rodzinki i pomimo tego, że sam pies jest świetny jego dzieci niekoniecznie muszą takie być. Jest jeszcze wiele innych kryteriów, na które już raczej nie starczy mi miejsca, ale powiem, że z tego powodu hodowcy często jeżdżą na krycie psa nawet do innych krajów ( jedna moja znajoma przejechała ostatnio około 1000 kilometrów w jedną stronę na krycie). Sama cena za krycie jest dla właściciela dość miłą kwotą ( zazwyczaj jest to równowartość jednego szczeniaka, czyli jeśli szczeniaki pójdą za 3,500 tysiąca każdy, właśnie tyle dostanie właściciel reproduktora). Podsumowując, pies z sąsiedztwa nie jest do końca najlepszym wyborem :DD.

Idjactorii

To ja się też udzielę - warto jeszcze wspomnieć, że czym innym jest pies rasowy z ZKwP a innym z towarzyszeń/związków powstałych po bodajże 2012 roku. Takie związki "Burka i Kocurka" owszem rodowody wydają, sprzedać możesz, ale w rodowodzie jest np. imię kupionego psa, imię matki.... a cała reszta rubryk ma wpisane "NN". Czyli szybka rejestracja, "bo Pusi nie dopilnowaliśmy i Azorek pokrył, a trzeba sprzedać, przecież nie za darmo oddamy, a że oba wyglądają jak jorki to się im zrobi rodowody". A taki rodowód to się może przydać jedynie w przypadku kryzysu produkcji papieru toaletowego.

majer

I ja się udzielę. Po prostu chodzi o kasę dla hodowców. W Polsce jest mania regulowania wszystkiego pod interesy konkretnych korporacji zawodowych. Niedługo wyjdzie prawo że nie będę sobie mógł sam dupy podetrzeć, tylko trzeba będzie dzwonić po certyfikowanego dupopodcieracza.

majer Odpowiedz

A Mateusz jako reproduktor też daje radę?

PlayingTheAngel Odpowiedz

A potem się obudziłam, bo mame kazała pokój sprzątać ;)

Banano Odpowiedz

Rozumiem, ze pieski maja rodowody, a sasiadka hodowle? W innym przypadku nie jest to legalne i działacie na szkode psów.

DarkPsychopathII

Że co niby?

SmutnyZenskiKot

Samo rozmnażanie nie jest niestety nielegalne. Natomiast sprzedaż bez hodowli już tak. Inna sprawa, że trzeba być debilem, by dopuścić do czegoś takiego. :(

kadabro

@SmutnyZenskiKot Wiele osób jeszcze wierzy, że suka przed sterylizacją powinna mieć raz szczeniaki i to sprawia, że ludzie dopuszczają psa, żeby ich suczka chociaż raz rodziła. I o ile małe i rasowe psiaki mają dużą szansę na dom to już większe psy w mieście albo kundelki w najlepszym przypadku w schronisku albo jako bezdomne.

SmutnyZenskiKot

Ja to niestety wiem. :( wina leży też po stronie wetów, którzy wciskają takie bzdury ludziom.

JiiYong

Dla chichuachua poród przynajmniej raz jest szczególnie zdrowy, zwłaszcza, że przez ich budowę zazwyczaj kończy się on cesarką ;)))

Galaretkozerca Odpowiedz

Było już kiedyś takie wyznanie!

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie