#nmMH0
Moment prawdy nastąpił jednak pewnego popołudnia, kiedy wpadłam do nich na kawę. Oni ze mną salonie, kuzyn w swoim pokoju. Gadka szmatka, aż wujek poszedł do pokoju młodego po coś tam. Wrócił po kilku sekundach, szeroko uśmiechnięty i od progu z dumą mówi:
- Matka, jednak nie gej! Do bab wali!
Minęło jakieś 9 lat i zdałam sobie sprawę, że nigdy nie wywołałam w ojcu tak wielkiej dumy żadnym osiągnięciem w życiu, jak mój kuzyn blaszczeniem pytonga.
Lol. Ale gościowi musiało ciśnienie niepewności zejść.
Też Was irytuje podejście, że jak facet dba o wygląd to od razu sugeruje homoseksualizm i do tego traktowanie tego jako coś złego? Jak dla mnie właśnie super, jak facet jest zadbany i umie się dobrze ubrać. Takie zachowania, szczególnie u młodych chłopców, powinno się pochwalać i propagować. Higiena i zadbany wygląd są w naszych czasach ważne.
Umyć się, ogolić i ubrać świeże ubranie to co innego niż siedzieć godzinę w łazience kremujac pośladki.
Owszem, ale tu nikt nie mówi o godzinie kremowania pośladków. Nie wiem co autor rozumie przez przesadne dbanie o siebie, ale ja się wielokrotnie spotkałam z opinią, że dla faceta nałożenie kremu nawilżającego na twarz raz na jakiś czas to "pedalstwo". Własnego chłopaka (w innych kwestiach na szczęście zadbanego) musiałam przekonywać, że jak ma problemy z cerą to powinien przemywać twarz czymś więcej niż wodą z szmaponem przy okazji mycia włosów, bo przez lata miał wklepane, że faceci tego nie robią bo nie.
Poza tym szczerze, jakby mój, albo jakikolwiek inny facet, miał czas i chęć żeby "kreować poślady" przez godzinę w momencie, gdy uważa, że ma z tego jakiś zysk, to co mi to przeszkadza?
Bardziej mnie irytuje podejście zero jedynkowe. Jak facet śmieje się z tych lalusiowatych pipek w rurkach i świecącą od kremu mordą no i obowiązkowo kitką na łbie to nie znaczy że sam śmierdzi potem a skarpety to zmienia raz na tydzień, z lewej nogi na prawą.
Ah no fajnie że jednak do bab
Pierwszy raz spotkałam się z "blaszczeniem pytonga" i powiem jedno: adoptuję to określenie. Jest cudowne. I śmiać mi się chce przez nie xD
Zatem: dzięki! Jak ktoś będzie pytał skąd u mnie to określenie: podam lasencję (mam nadzieję, że Cię to nie obraża, ale u mnie tak po prostu mówi się na fajne dziewczyny) z anonimowych. :>
Co za patologia..
Pierwszy raz widzę by ktoś nazwał to blaszczeniem pytonga😂😂😂 Dopiszę sobie do listy dziwnych określeń
Wali do bab,ale czy wali chłopów?