Nienawidzę, kiedy ludzie zgrywają najmądrzejszych na świecie lub ciebie wyzywają, bo są anonimowi w internecie. Ostatnio non stop dostaję jakieś zj*by za cokolwiek napisze, mimo że nie piszę moim zdaniem nic złego. Dla przykładu wczoraj znalazłam filmik, gdzie dziewczyna głaszcze oposa. Napisałam, że to niebezpieczne, bo oposy mogą przenosić wściekliznę. Pierwsza odpowiedź, jaką dostałam, to zwyzywanie mnie od niedouczonych debili, bo przecież te zwierzęta nie przenoszą tej choroby. Dziś spytałam się na pewnej stronie porady dotyczącej gry, w którą teraz gram (chodziło o problemy techniczne z emulatorem ps2), to oczywiście jakiś wielki wszechwiedzący z wieloletnim „stażem” sarkastycznie wytłumaczył mój problem, robiąc ze mnie niedorozwiniętą, i jeszcze dodał, że „niektórzy nie umieją poprawnie dopasować wątku na forum”. Jeszcze żebym chociaż nie wiedziała, o czym piszę, ale dodałam wszystkie parametry, opisałam problem szczegółowo i jak najmniej chaotycznie, tym bardziej że było to po angielsku. Udzieliłam się tam pierwszy raz i jeszcze dostałam opierdziel, bo na forum do rozwiązywania problemów zadałam pytanie, jak rozwiązać problem... Mogę wymieniać podobne sytuacje w nieskończoność. Piszę coś normalnego czy zadaję pytanie, to zawsze znajdują się osoby, które robią ze mnie debila, wyzywają.
Co tym ludziom daje zachowywanie się w ten sposób? Ja nie wyobrażam sobie wyzywać kogoś czy robić idiotę z kogoś, kto zadaje pytanie lub pisze o czymś komentarz. Do tego zauważyłam, że niektóre osoby nie są tak traktowane nawet jak napiszą jakąś najgłupsza rzecz na świecie. Wystarczy, że ja się w czymś udzielę i zaczyna się pouczanie mnie i robienie ze mnie idiotki. Nienawidzę ludzi w internecie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak to się mówi- kozak w necie, pi... w świecie.
Kiedyś @Czaroit bardzo dobrze opisała ten mechanizm (nie mogę znaleźć tego komentarza).
Generalnie chodzi o (jakże iluzoryczne) budowanie własnej wartości poprzez umniejszanie wartości rozmówcy czy wręcz poniżanie go.
"Nienawidzę ludzi w internecie."
Myślę, że warto popracować nad zwiększeniem dystansu w stosunku do tych literek, które wzbudzają w nas jakieś ekstremalne emocje.
Bardzo podziwiam fakt, że potrafi Pani nadal tak ładnie pisać i nie boi się Pani pisać, mimo tych złych ludzi. Często się zdarza nawet, że można coś dokładnie opisać, a ktoś zacznie "Nie, to wcale nie tak" i pisze... dokładnie to, co było już napisane. Czasem to w sumie wychodzi śmiesznie, bo tacy ludzie potrafią sami sobie zaprzeczyć i nawet tego nie widzą, czy jakoś zgodzić się z kimś w czasie pisania, że się nie zgadzają. Jest Pani bardzo wspaniała. Myślę, że ludzie po prostu zachowują się tak samo w sieci jak w rzeczywistości, a raczej tak, jakby chcieli, gdyby mogli. Czyli w rzeczywistości będą wyśmiewać się z kobiet, dzieci, kogokolwiek, kogo uznają za słabszego/głupszego i potem tak samo piszą w Internecie. Więc mogą nawet nie słuchać, co ktoś mówi, ani czytać, co ktoś pisze. Po prostu jakoś zobaczą kto się wypowiada i od razu odpowiadają "zgodnie ze wzorem", bez nawet myślenia.
Co tym ludziom daje zachowywanie się w ten sposób? Ekran :) nie byliby tak wyszczekani pokazując swoją twarz.
Co im daje takie zachowanie? Leczy kompleksy. Albo im sie tak wydaje.