#ngXcW

Amerykańska szkoła większości kojarzy się z szafkami, drużynami sportowymi, meczami, super ciekawymi lekcjami i ogólnie wszystkim co najlepsze. Czy tak naprawdę jest? Nie zawsze, a dziś postanowiłam opisać parę przygód z "cudownego" amerykańskiego liceum.

1. Zapisy do szkoły trwają w czasie wakacji. Wtedy tez dostajemy taką kartę do wypełnienia przez lekarza (szczepienia, badania itp). Podczas mojego pierwszego roku w high school (chyba najbardziej stresujący moment w życiu ucznia) dostaliśmy w biurze złą kartę, niestety moi rodzice słabo mówią po angielsku, więc się nie zorientowali. Co za tym idzie? Drugiego dnia szkoły zostałam dosłownie wyrzucona ze szkoły. Nie pomogły błagania i tłumaczenia, że odpowiednią kartę dam następnego dnia rano. Na pożegnanie "przemiła" pielęgniarka zwyzywała moich rodziców od idiotów oraz że powinni się nauczyć angielskiego, skoro tu mieszkają. Najciekawsze było to, że Meksykanie, którzy również pomylili karty nie dość, że nie zostali odesłani do domu, to jeszcze załatwiono tłumacza, żeby przeprosić rodziców w ich ojczystym języku za pomyłkę. Tak że wyobraźcie sobie zapłakaną 15-latkę, która ledwo pamięta drogę do sklepu i z powrotem wracającą w upale +30C do domu oddalonego o 4 km.
Do domu zaszłam po ok. 3 godzinach

2. Nigdy się nie spóźniłam na lekcje. Prawie. Raz otworzyłam drzwi do klasy, kiedy zadzwonił dzwonek. No cóż, teoretycznie się spóźniłam, bo "połowa mojego ciała była nadal na korytarzu" - słowa ukochanego nauczyciela biologii. Wniosek? Musiałam zostać po lekcjach.

3. Zapomniałam butów na wf, a moje conversy były nieodpowiednie do ćwiczeń. Nauczycielka wpadła więc na genialny pomysł! Podczas rozgrzewki ćwiczyłam w samych skarpetkach.

4. Nauczyciel układał nas rzędami według narodowości (Polacy w pierwszym rzędzie, Meksykanie w drugim, w kolejnym Włosi itp.) Jednak gdy czasem powiedzieliśmy parę słów w naszym ojczystym języku, to robił od razu awanturę i mówił nam, żebyśmy wracali skąd przyszliśmy. Oczywiście dotyczyło to tylko ludzi z Polski i Włoch. Meksykanie byli nietykalni.

5. Kiedyś pewna ciemnoskóra dziewczyna prześladowała mnie w szkole. Kiedy moja kuzynka dowiedziała się o tym, natychmiast pojechała do szkoły żeby to wyjaśnić. Koniec końców musieliśmy przeprosić dziewczynę, bo niepotrzebnie wzywaliśmy do szkoły jej matkę oraz dostałam świetny wykład od wicedyrektora, że powinnam sama radzić sobie z takimi rzeczami. Oczywiście gdybym to ja była prześladowczynią, najprawdopodobniej zostałabym wyrzucona ze szkoły, bo w końcu czarny jest zawsze poszkodowany.

Takich sytuacji było jeszcze wiele (nie tylko związanych ze szkołą), ale nie starczy mi znaków, żeby opisać choć połowę.

Moja rada na dziś: jeżeli nie wyglądasz jak Latynos i nie mówisz po hiszpańsku, to lepiej nie przyjeżdżaj do tego "pięknego kraju". Polska też jest spoko, naprawdę.
brakpomyslunalogin Odpowiedz

Współczuję Ci takich przeżyć. Ja swoją przygodę z high school wspominam jako najlepsze lata swojego życia. Jednak u mnie w szkole nikogo nie wywyższano ze względu na kolor skóry etc.

brakpomyslunalogin

Może powinnam wspomnieć, że również chodziłam do amerykańskiej szkoły

Zaczarowanaxoxo

Ja Tak samo, uwielbialam high school. Chodzilam do pielegniarki i mowilam ze jestem chora i zadzwonie do taty i tata powie ze jest ok zebym szla do domu. Wstukiwalam numer kolegi, kolega powiedzial ze jest moim ojcem i ze zaraz mnie odbierze haha i wychodzilam ze szkoly bo wszystko bylo usprawiesliwione

DwaPalceWNatalce

O ja jestem taka amerykańska i w ogóle high school i te sprawy
Ludzie ona narzeka że musiała ćwiczyć bez butów bo zapomniała ich. Ojej źli amerykanie źli, trzeba było ją odwieźć do domu założyć buciki i podetrzec może

lubienalesniki

troche Wam dziewczyny zazdroszczę :) mam wrażenie ze gdybym mieszkala w Ameryce miałabym o wiele więcej możliwości. chetnie bym posluchala więcej historii o zyciu tam :)

MalaBestyja Odpowiedz

Polskie szkoły też nie zawsze są wspaniałe.

Pablito

Ale nie będzie problemu jak powiesz coś po polsku

TenTypek

i nie wywalą cię za to, że dali ci złą kartkę do wypełnienia

komiksomaniak

A ja potrafię po hoszpańsku😄😉
Tylko wyglądam jak niemiecki ideał

Biszkopcik

Może i nie są wspaniałe, ale wszyscy jesteśmy tylko ludźmi (chodzi mi tu o paskudne zagrania nauczycieli), a tutaj przynajmniej nie będziesz gnębiony za bycie Polakiem.

kerra48

Niby nie będziesz gnębionym za bycie Polakiem, ale będziesz gnębiony bo jesteś rudy/grubszy/biedniejszy etc.

78FS

Zawsze się znajdzie zła szkoła, ale co do tych amerykańskich to ja nie mam za bardzo porównania.

glimi Odpowiedz

Mieszkam w tym "pieknym kraju" i jakos nie czuje siecdyskryminowany z tego powodu ze jestem Polakiem a i tez nie mialem zadnych nieprzyjemnosci. Wszystko zalezy gdzie sie mieszka. Jak ktos mieszka w dzielnicy gdzie sa praktycznie sami latynosi to nie ma co sie dziwic, tak samo jezyk hiszpanski jest praktycznie rowny z angielskim szczegolnie np w kaliforni

Zaczarowanaxoxo

Ja mialam grupe chyba 30 znajomych polakow w szkole, nawet dyngusa robilismy przed lekcjami w szkole i bylo ok

ksq38 Odpowiedz

Amerykańskie szkoły napewno wszystkie takie nie są. Ty trafiłaś na tą gorszą - rozumiem. Ale nie oceniajmy po tym wielu szkół. W Polsce jest tak samo

cwel19

Aston122 tu raczej chodzi o to, ze nie za dobrze znala okolice

malutkamala

Ja chodziłam do polskiej szkoły w Polsce i z wyjątkiem sytuacji z ciemnoskórą dziewczyną, miałam w szkole podobnie o ile nie gorzej. Ale ja do szkoły chodziłam dawno temu, kiedy to w szkole jeszcze rządzili nauczyciele, a nie uczniowie

cwel19

+ aston122 nie tylko ty musialas tak chodzic do szkoly wiec wydaje mi sie ze tez probujesz 'odgrywania' na emocjach, 'ze bylo cieplej, mialas chore kolano i dluzsza droge do domu a mimo to szlas krocej niz autorka' tylko prosze wez jeszczebpod uwage ze ty droge do domu znalas pewnie na pamiec, a autorka niekoniecznie ;)

Zaczarowanaxoxo

Ja mam super wspomnienia z high school, nie wiem gdzie op chodzila bo u mnie nic takiego sie nie dzialo

MalaBestyja

Ale faktycznie cos dlugo szła. Ja w podstawowce zawsze chodzilam 4 km ze szkoły do domu i zajmowało mi to 35 min.

czerwonyrudyczlowiek

Do aston122 Jestem autorka wyznania (dodalam je juz chwile temu wiec nawet nie pamietam nazwy konta) a szlam tak dlugo dlatego ze jak juz wspomnialam niedawno sie tam przeprowadzilam wiec nie znalam okolicy. Po prostu wchodzilam w zle uliczki i gubilam sie, to cud ze wogole dotarlam do domu...

kaflowetaczki Odpowiedz

W polskich szkołach też każą biegać w skarpetkach/na boso gdy nie masz butów

cwel19

Naprawde? Ja sie jeszcze nigdy nie spotkalam z taka sytuacja. W szkolach do ktorych chodzilam po prostu sie wtedy nie cwiczylo, bo jakby sobie ktos cos zrobil to nauczyciel mialby problemy

talentmampoojcu

U mnie w szkołach nie trzeba było zmieniać butów na wg (no chyba, że się miało kapcie)

RainbowDash

U nas w liceum i gimnazjum też tak było :) Ja przynajmniej wolałam to, niż dostać jedynkę.

tylkoprawica Odpowiedz

Donald Trump wygra i się skończy wywyższanie kolorowych

aura16 Odpowiedz

W Polsce też zdarzają się takie rzeczy jak np. ćwiczenie w skarpetkach jeśli buty złe i również nauczycielom przeszkadza jeśli poinformujesz rodziców, że ktoś ci dokucza. Nigdzie nie jest idealnie.

MillaMillka Odpowiedz

W mojej szkole w Stanach było super i nie było żadnej dyskryminacji ze względu na narodowość

Przecinekkk Odpowiedz

Byłam w Ameryce i widziałam wiele podobnych sytuacji.
Polacy traktowani są tam jak brudasy,nieroby,pijacy i kłamcy.
Moja babcia mieszka w domu na zasadzie że ona mieszka na górze a jej sąsiad(latynos) na dole.
Jak ona poodkurza przez 10 min to od razu skargi o zakłócanie ciszy nocnej(tak o 10 rano -.-).
A jak on po 23(autentycznie!)sprowadza do siebie kumpli i puszcza na cały regulator latynoskie nuty i chleją to skargi nie pomagają
Ba,on jest przecież nietykalny.

Yep Odpowiedz

Ja też chodzę do liceum w USA i zgadzam się z toba że nie wyglada to tak jak pokazuja to na filmach. Mogłabym długo wymieniać co jest lepszego w polskich szkołach XD Ale jeśli chodzi o dyskryminowanie ze wzgędu na bycie Polakiem wydaje mi się że po prostu trafiłaś na zła szkołę. U mnie jest bardzo dużo Polaków i nie spotkałam się żeby ktoś miał z tego powodu problem. Może powinnaś pomyśleć nad zmiana szkoły :/

Zobacz więcej komentarzy (54)
Dodaj anonimowe wyznanie