#naZpH

Z grupką przyjaciół organizowaliśmy w domu Sylwestra. Było kilka osób, których nie znałam, a przyszli ze znajomymi. Na domówce spodobałam się jednemu chłopakowi, pech chciał, że był kompletnie nie w moim typie. Przez cały wieczór unikałam go, jak tylko mogłam. W sumie nie skutecznie, ciągle próbował mnie poderwać a ja miałam go szczerze dość. Niestety, mieszanka wina, szampana i wódki nie zaprzyjaźniły się z moim żołądkiem. Kiedy siedziałam na sofie zaczęło robić mi się niedobrze. W domu panował hałas, więc byłam zadowolona, że skutecznie zagłuszy on moje nieuchronnie zbliżające się wymioty. Wtedy przysiadł się do mnie mój adorator...

Jego kiepskie "teksty na podryw" nie były najlepsze w tym momencie. Nie skupiałam się nawet na tym co mówi, tylko na tym aby jak najszybciej znaleźć się w toalecie. Położył rękę na moim kolanie. Wstałam, a wtedy on pociągnął mnie tak, że znów usiadłam. Był silny i upierdliwy. Kiedy udało mi się wyrwać, ponownie złapał mnie i przyciągnął do siebie. Nie wytrzymałam.. Zwymiotowałam na sofę a macho nie spojrzał na mnie do końca nocy. Byłam wolna!
DonVitto Odpowiedz

Szczęście w nieszczęściu! :D
Szczerze to nie rozumiem takich durniów, którzy nie widzą ewentualnych znaków na NIE

gitarzystka

Chyba Ci się pomyliło "ewentualnych" z "ewidentnych". :P

mimomu

Może warto na przyszłość mówić wprost? Przyznaję oczywiście, że unikanie to jest dość wyraźny sygnał, ale ja zawsze dla rozwiania wszelkich wątpliwości mówię bez ogródek, że nie jestem zainteresowana.

Kitty

mimomu, popieram, ale myślę, że porzyg był w tym przypadku wystarczająco skuteczną metodą, aby powiedzieć "nie" ;D

ZieloneLato Odpowiedz

Może to go w końcu czegoś nauczy ;)

Reasone Odpowiedz

Mogłaś zwymiotować na niego. :)

Renia97 Odpowiedz

"i od tamtego momentu mija nasza 2 rocznica ślubu" :D

Opetana

Nawet widać, ze na samym końcu autorka jest szczęśliwa, że sie odczepił więc nie widze związku :/

Martina

Opentana. Reni97 chodzilo o to ze przewaznie podobe historie koncza sie później związkiem osob ktore siebie najpierw nie lubily :-)

katapulta

Od tamtego momentu? A co, oni mieliby wziąć ślub na tej zarzyganej sofie? ;D

Renia97

katapulta: po pijanemu robi sie głupie rzeczy :P hahah

Aisog Odpowiedz

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :D

Dodaj anonimowe wyznanie