Był upalny lipcowy dzień. Około 10 rano mój znajomy ze szkoły miał wypadek na motorze. Na skrzyżowaniu zderzył się z tirem i zmarł na miejscu. Ciało chłopaka leżało kilka godzin w pełnym słońcu w rowie, a jego mama odganiała muchy, bo z jakiegoś powodu technicy czy tam policja nie mogli szybciej zabezpieczyć ciała.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ale to okrutne... Strasznie
Biedna mama....
Makabra....
Moja kuzynka jak mieszkała w bloku, to też zmarł jakiś jej sąsiad i leżał w worku na korytarzu. SZOK
Ciężko się daje takim historiom strzałkę w górę...
Ale strzałkę w dół bardzo łatwo.
chyba trochę bzdura, bo jednak ciało nie zaczyna się rozkładać w kilka godzin, nawet w pełnym słońcu
Tu nie chodzi o rozklad ale swieza krew mogla przyciagnac rozne owady. Szczegolnie w taki upale.
Tayla no w sumie fakt, muchy do krwi też lecą
Pudło. Proces rozkładu tak naprawde zaczyna się natychmiast po ustaniu krążenia. Przez pierwsze pare minut to raptem obumieranie poszczególnych komórek, z każdą chwilą jednak przyśpiesza. Proces rozkładu to nic innego jak zmiany chemiczne w tkankach, a do tych już należy zmetnienie rogówki, czy chociażby stężenie pośmiertne.
Jeśłi chodzi o muchy - nie sa wybredne - nie potrzeba wiele, żeby je przyciągnac i w przeciwienstwie do nas, dla nich zwłoki zaczynaja wydzielać przyciagajace aromaty na dlugo zanim człowiek to poczuje. Płyny ustrojowe to tylko dodatkowe przyciaganie - i nie musi to być krew. Wystarczą produkty przemianny materii - a w momencie gdy mięśnie przestaja działać, zarówno pęcherz moczowy, jak i prostnica się opróżnią.
ciekawe z czyjej winy wypadek..
Motocyklu, a nie motorze.
Nie próbuj, nigdy się nie nauczą.
Tak samo jak z kamerzystą/operatorem kamery.
Jezyk potoczny nie musi byc identyczny jak techniczny. Wszyscy zrozumieli, Ty jak widac tez.
Jakby pisał bez interpunkcji i polskich znaków, to też wszyscy by zrozumieli. Nie oznacza to jednak, że przyjemnie się to czyta.
To juz czepialstwo. Potocznie mowi sie motor, choc motor to tyle samo co silnik. Tak samo jak powiesz mechanik, zamiast mechanik pojazdow samochodowych, bo sa tez mechanicy dzialajacy w innych obszarach.
Potocznie mówi się też stary zamiast ojciec, tego też mam nie poprawiać?
Jak Ci przeszkadza to popraw. Minto zalatuje brakiem szacunku dla rodzica, wiec nie zwyklem tak mowic o moim ojcu. A mi motor nie przeszkadza, i jak bede cos mowil lub pisal to nadal tak, az pekniesz z nadecia kiedy znow sie z tym tetkniesz.
Dlaczego miałbym pęknąć? Poprawię i zapomnę, jak o każdym kretynie w internecie.