#nEhC5
Przestraszyłam się, ale nic nie powiedziałam, patrzyłam tylko między deski, czy dowody zbrodni zatonęły. Później spędziłyśmy około godziny na szukanie dowodu w samochodzie, na parkingu, plaży itp. Mama była bardzo zdenerwowana, bo bała się, że został skradziony.
Minęło już kilkanaście lat, a ja nadal się do tego nie przyznałam. Każdy ma swoją anonimową historię :)
Powiedz jej to teraz, jestem ciekawa jak by zareagowała 😀😀😀
Kiedyś powiem:)
No to życzę powodzenia 😊😊😊
Czekamy na reakcje :)
Ty może tak, ale autorka historii chyba nie...
😂
Trochę kiepsko, że jej nie powiedzialas bo może by się udało go jescze wyłowić... No ale byłaś dzieckiem.
Tylko z takiego mokrego książeczkowego już by pożytku nie było :/
Rozumiem autorkę, bo ja mam na przykład mamę, która z natury jest z deka choleryczką, i też bym się jej nie przyznała, bo po cóż :P
Mimo strachu małej dziewczynki i braku użytkowości dowodu, powinna była powiedzieć, żeby mama się nie martwiła :) no ale jak autorka zauważyła, każdy ma swoją anonimową historię
Dzięki Tobie ryba będzie mogła kupić alkohol :D!!
Leże xd
O ile jej mama jest podobna do ryby :D
...ale może nikt nie zauważy różnicy na zdjęciu ;)
Dowody zbrodni nie zatonęły, ale osobisty na pewno xD
Też tak macie ,ze komentarze wam sie wysylaja dopiero za 2 razem
?
Czasami
Prawdziwe anonimowe wyznanie ;)
Zapach dezynfekcji...nie krzyw sie tak..nie zostawię cie tu, sadzisz ze byłbym do tego zdolny? :-P