#n0MKZ

Pracuję w sklepie odzieżowym. Ponieważ zepsuła się nam klimatyzacja, niezbędnym było wezwanie majstrów. Ku mojemu zaskoczeniu na miejsce przybyło dwóch młodych mężczyzn mniej więcej w moim wieku. Jeden z nich zapytał, czy mógłby sobie podładować telefon, bo przed nim jeszcze cały dzień pracy, a okazja może mu się już nie przytrafić. Naturalnie się zgodziłam. Podłączyłam telefon i ulokowałam go pod ladą. 

Jako że ruch w sklepie przed południem był niewielki, wizyta fachowców okraszona była sympatycznymi pogawędkami i żartami. Szczególnie dobrze rozmawiało mi się z panem od telefonu. 

Chłopcy zrobili swoje, dali jakieś świstki do podpisania i nagle słyszę:
- Czy mógłbym jeszcze dostać telefon?
Pomyślałam, że poprosił mnie o numer w celu umówienia się na randkę, więc odpowiedziałam:
- Przykro mi, ale jestem zaręczona...

Nie chodziło o mój numer. Nie wiem, kto poczuł się bardziej niezręcznie.
BezczelnaKaroo Odpowiedz

Narzeczony byłby dumny!! :)

abcd Odpowiedz

Czemu? Moim zdaniem to było bardziej śmieszne niż niezręczne.. Gorzej wyglądałoby gdyby jednak dostał ten numer telefonu...

arrow Odpowiedz

dawanie swojego numeru telefonu to nic wielkiego, tym bardziej jeśli poznajemy nowe osoby i chcemy z nimi utrzymywać kontakt

enigma321 Odpowiedz

ale coś Cię w nim zaintrygowało, skoro bez wahania odpowiedziałas w ten sposób :D
flirciara :D

Dodaj anonimowe wyznanie