#msGjd
W pewien weekend żona chciała odpocząć, wyspać się itd. No problemu nie ma, zostaję z synami, ona wyjechała do rodziców, napisała mi instrukcję co, gdzie, jak, a w razie czego w miałem dzwonić. Chciałem, aby odpoczęła, bo na to zasługiwała, więc pożegnałem ją i zająłem się chłopcami.
Po obiedzie zgodnie z instrukcją miałem ich wykąpać, nie raz to już robiłem, więc do roboty. Wykąpałem jednego, położyłem na ręcznikach na podłodze, aby przypadkiem nie spadł z czegokolwiek, wykąpałem drugiego, położyłem obok. Wtedy to zadzwoniła szanowna małżonka spytać, czy wszystko w porządku, porozmawialiśmy kilka minut, cały czas patrzyłem na chłopców. Po rozmowie miałem ich ubrać, tylko za nic w świecie nie byłem w stanie ich odróżnić, wyglądają identycznie, zapomniałem którego położyłem z której strony. Żona zawsze mówi, że ich nie odróżniam, bo za mało czasu z nimi spędzam. Możliwe, bo ona ich rozróżnia. Musiałem losować, miałem 50/50. Żona wróciła z wypoczynku i nic nie mówiła, być może trafiłem, ale ciągle mam gdzieś z tyłu głowy, że jesteśmy w błędzie i młodszy jest starszym i na odwrót. Nie mówiłem o tym żonie, bo pamiętam jak zawsze wypominała mi, że nie rozróżniam tych dwóch kropel wody.
Myślałam, że będzie o zdradzie. Kupcie im gumowe bransoletki z imionami albo bez jaka to ulga przeczytać, że na tym polega problem. Z biegiem czasu faktycznie zaczniesz ich odróżniać
Mnie zawsze ciekawiło, jak rodzice rozróżniają takie małe bobasy bliźniaki. I ile jest bliźniąt, które kiedyś pomylono jak były małe i tak zostało.
Pewnie mają jakieś znaki szczególne, np pieprzyki.
moje kolezanki z liceum roznily sie pieprzykiem na twarzy
Od matek kilku bliźniaków słyszałam, że ich dzieci po prostu nie są w 100% idealnie takie same i po tym je rozróżniają. To są niewielkie różnice. Za to w necie niektórzy przyznali się, że jak dzieci były bardzo małe, to po prostu założyli im bransoletki, żeby się nie pomylić, bo albo dzieci faktycznie były nie do rozpoznania, albo znaki charakterystyczne były pod ubraniami, więc tak było łatwiej.
Skoro ona ich rozróżnia to znaczy, że trafiłeś. Zapytaj się jej po czym rozróżnia, a jak dalej nie będziesz nic widział to zrób jednemu lakierem mały znaczek na paznokciu u nogi i po sprawie.
Jeśli nie jesteś w stanie porozmawiać z żoną o takiej pomyłce, to macie ogromny problem z komunikacją. Paradoksalnie rozwiązywanie takich konfliktów pomoże zbliżyć wam się do siebie.
Jeśli tak się stresujesz i będziesz to w sobie kisił, będzie to negatywnie wpływać na Ciebie i Twój związek.
Pogadaj z nią. Tak będzie dla wszystkich lepiej. Jeśli nie będziecie w stanie tego normalnie rozwiązać to zapraszam na terapię małżeńską, bo takie problemy w komunikacji to wierzchołek góry lodowej.
Natomiast, wśród kobiet, które znam, większość wybuchnęłaby śmiechem. Nie ma rodzica, który nie popełnia błędów. Zdarza się najlepszym :)
Zawsze możesz zapytać po czym ich rozróżnia.
Albo po prostu ubierać tak, żeby się odróżniali.
A czy to w przypadku niemowlaków ma jakiekolwiek znaczenie? Raczej nie będa mieć z tego powodu traumy do końca życia.
Dla dorastających bliźniąt bardzo ważna jest informacja, które jest starsze
A wiesz co będzie jak się pomyliłeś? absolutnie nic.... Nie ma nawet cienia znaczenia który jest który - ani dla samych dzieci, ani dla kogokolwiek innego
Jestem szczęśliwym ojcem pary bliźniąt jednojajowych. Bardzo ciężko mi uwierzyć jak rodzic twierdzi że nie rozróżnia swoich.