#meYrM

Historia wydarzyła się kilka lat temu.

Pewnego ranka, kiedy mój tata jeszcze pracował na budowie, pojechał do pracy. Zawsze wyjeżdżał wczesnym rankiem.
Mój brat chodził wtedy jeszcze do szkoły średniej na praktyki. Tego dnia akurat postanowił, że z nim pojedzie, bo akurat musiał być wcześniej. Nigdy z nim nie jeździł.

Jechali. Brat opowiadał, że w pewnej chwili tata zaczął się śmiać - to był dziwny śmiech. Mój brat powiedział mu, żeby patrzył na drogę i przestał się śmiać. Podobno miał ciary, jak słyszał śmiech mojego taty. Straszny był, no straszny.

W pewnej chwili mój tata puścił kierownicę i odchylił głowę w bok, tracąc przytomność.
Brat przestraszony, w końcu złapał za kierownicę i zjechał na pobocze.

Karetka, szpital, łzy.. Okazało się, że tata miał udar mózgu. W szpitalu był tydzień, mógł umrzeć. Tabletki musi brać do końca życia.

Nie mogę sobie pomyśleć co by się stało, gdyby mój braciszek wtedy z nim nie jechał...
KucykPony94 Odpowiedz

Najważniejsze, że brat nie spanikował

kochamspaghetti Odpowiedz

Jak pisalaś o tym śmiechu to też miałam ciarki

AnanaseQ

Ale z czego on się tak śmiał? 😮😕

Nie umiem tego wyjaśnić, człowiek ma różne ataki w takiej sytuacji. To nie był szczery śmiech, jak już wspomniałam. Zlowieszczy bardziej, przerażający.

AnanaseQ

@wer1203 ahaa, dziękuję za wyjaśnienie.

A tak poza tym to nie wiem czemu zminusowaliście mój poprzedni komentarz. Chciałam się tylko dowiedzieć, czy to coś złego?

Rozumiem, nie ma za co.

dziendobry

Nie Ty jedna :O

LaChupacabra

Ja też, myślałam że to jakaś choroba psychiczna albo coś gorszego.

Jessi

Ja tez miałam.

Odpowiedz

PS: Tata aktualnie ma się bardzo dobrze, brat też. :)

PaniczFoch

To bardzo dobrze ;)

czekamnawiosne Odpowiedz

Po takich wyznaniach wierzę, że istnieje coś takiego jak przeznaczenie. Niektóre sytuacje itp. Zdarzają się, chociaż przecież powinny.

AnonimowaMarzycielka Odpowiedz

Scena jak z horroru. Nie miałabym odwagi zachować się jak twój brat. Szacun :)

mmmppp1122 Odpowiedz

Cuda się zdarzają

muza21

Cudem nazywałabym trochę inne rzeczy... Ale faktycznie, dobrze się złożyło, że w samochodzie był ktoś jeszcze

Kalbi

Raczej zwykły przypadek, zbieg okoliczności, ale nie cud.

TruckerM Odpowiedz

Myślę, że Bóg maczał w tym swoje palce ;)

sylvan Odpowiedz

Dałem lajka wyznaniu bo było "666", mimo że jestem "średnio wierzący" nie lubie tej liczby ;/

bobik007 Odpowiedz

Ktoś czuwa nad Twoim Tatą.... Zdrówka mu życzę

MeDoll00 Odpowiedz

Już sobie wyobrażam ten śmiech ... Aż ciarki przechodzą 😳

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie