#mVxuf

Będzie krótko i na temat.

Ostatnio uświadomiłam swoją mamę, że męski punkt G, lub inaczej nazywana prostata jest w odbycie. Powiedziała mi, że całe życie żyła w kłamstwie.

Jej miny nie zapomnę.
ProudOne Odpowiedz

Prostata (in. stercz, gruczoł krokowy) nie znajduje się w odbycie.
Można ją wyczuć/stymulować przez odbytnicę, owszem, ale prostata jest częścią układu moczowo-plciowego. Otacza cewkę moczową (dokładniej część sterczową cewki moczowej).
(Tak gwoli ścisłości odbyt to końcowy otwór układu pokarmowego, sam otwór. Końcowa część jelita to odbytnica).

ProudOne

A w ramach dalszej edukacji - często się słyszy że problemy z oddawaniem moczu to "prostata". Prostatę ma każdy mężczyzna, takie problemy powoduje jej przerost. Prostata produkuje wydzielinę będącą składnikiem spermy.

TimeyWimey

Też mnie niedokładne tłumaczenie "to prostata" denerwuje. Tak samo, jak na krzywy kręgosłup niektórzy mówią, że ktoś "ma lordozę" albo "ma kifozę". Każdy ma lordozę i kifozę, nawet dwie lordozy i dwie kifozy. I są to naturalne, fizjolo wygięcia kręgosłupa, dopiero gdy te wygięcia staną się za głębokie pojawią się problem, z kifozą/lordozą patologiczną.

ProudOne

Mnie jeszcze denerwuje "rak mózgu". Tzn. wiem, że tak się "w internetach" przyjęło, ale to znów jest szerzenie błędnego określenia. Rak to nowotwór złośliwy wywodzący się z tkanki nabłonkowej. Tkanka mózgowa nie jest tkanką nabłonkową. Nie ma czegoś takiego jak "rak mózgu".

KateClumsy

Niektórzy twierdzą także, że ktoś "ma tarczycę" i to jest niby jakaś choroba. Nie wiem, skrót myślowy czy niewiedza, ale zawsze tłumaczę, że samo posiadanie tarczycy to żadna dolegliwość. ;)

gwynbleidd

@KateClumsy, nigdy nie słyszałam żeby ktoś mówił, że ma tarczycę w odniesieniu do choroby tarczycy :p wiele osób za to mówi, że choruje na tarczycę. I to faktycznie jest skrót myślowy, tak samo jak mówienie, że jest się chorym na serce.

sexylablador

Z serii "Co drażni lekarzy/biologów/studentów medycyny/anonimowych speców od wszystkiego"

Fldla

Lepiej, jakby ludzie powielali twierdzenie że prostata jest w odbycie? 😂
Prosty sposób na sprostowanie i doedukowanie paru osób.
To jest dyskusja w komentarzach, nie kolejna seria dennych wyznań. Nie trzeba rozwijać jeśli widzisz że Cię przestaje interesować tok dyskusji ;)

sexylablador

Nie, że nie interesuje, ale bawi :)

Serwatka31

Z drugiej strony, jak kogoś boli ząb to często zapytany o powód cierpienia odpowiada "to ząb", podobnie "to kręgosłup", "to głowa".

"To tarczyca" czy "to prostata" spokojnie może być używane jako podobny skrót myślowy.

AmziToIzma

@serwatka31, problem w tym, że naprawdę ogromna liczba ludzi myśli, że taka prostata, tarczyca, lordoza itd. to nazwy chorób. Wielokrotnie spotkałam się ze stwierdzeniem "mam tarczycę". Zazwyczaj odpowiadam "ja też", w takim wypadku najpierw pojawia się zdziwienie, a potem... współczucie. Spotkałam się też z czymś w stylu "No, zawiozłem ojca do lekarza, bo ma prostatę". Po mojej odpowiedzi, że prostatę ma też mój ojciec, mój brat, sąsiad, wujek, kolega itd. pada odpowiedź w stylu "kurde, to prze*ebane...".

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Soterius Odpowiedz

Prostata nie jest w odbycie. Bada sie ją przez odbyt bo przylega do przedniej ściany odbytu. Znajduje sie mniej wiecej pod pęcherzem. Uswiadom mame jeszcze raz.

Diavel Odpowiedz

Ciekawi mnie, jak doszło do tej rozmowy 😀

bazienka

e tam ja mamie na normalu zadalam pytanie co to jest orgazm, bo w filmie padlo to slowo
odpowiedziala, ze satysfakcja po stosunku i ogladalysmy sobie dalej :)

majer

@bazienka, może twoja mama miała satysfakcję z tego powodu że tata kończył stosunek (bez urazy;)), ale orgazm zazwyczaj jest w czasie stosunku i ewentualnie może go kończyć. Po stosunku to jest czas na papierosa ;)

bazienka Odpowiedz

ja uswiadamialam 42 letnia kolezanke, ze nie sikamy pochwa i nie trzeba do sikania wyjnmowac tamponu

Furiatka Odpowiedz

spoko, ja mając lat kilkanaście tłumaczyłam swojej mamie, co to jest petting

Tayla

Czekaj czekaj bo ja tez nie rozumiem :D Kurde ale ja na co dzien czasem tak mowie ze np. glaskalam psa czyli "I pet my dog" od formy "petting". Anonimowe ucza i bawia bo nigdy nie pomyslalabym ze to moze oznaczac cos o podtekscie seksualnym :)

Furiatka

wiesz, dla mamy to po prostu obco brzmiące słowo :) dawniej nie wszystko miało swoją nazwę i definicję, co nie znaczy, że tego nie było i nikt nie robił :)

majer

@Tayla - pewnie termin wziął się z głaskanie kotka ;)

Zielonyhleb Odpowiedz

mnie też właśnie uświadomiłeś

Dodaj anonimowe wyznanie