#mV39a
Na moje nieszczęście wydarzyło się coś, co mogło tylko w bardzo mocny sposób ugruntować obawy moich rodziców. Swego czasu kupiłem sobie wypasionego smartfona, takiego z trylionem niepotrzebnych funkcji i aplikacji. Wśród tych wszystkich bajerów była funkcja automatycznego czytania SMS-ów. Ledwo ją ustawiłem, a mój porąbany kumpel wysłał mi takiego esemesa, choć nigdy dotąd podobnych bzdur do mnie nie pisał: "Hej, może zwalisz mi konia?''. Wiadomość w maksymalnej głośności odczytał bardzo miły damski głos, dodając przy tym imię kolegi, od którego przyszła, akurat w momencie, gdy do pokoju weszła moja rodzicielka. Moja twarz w tamtej chwili byłaby zupełnie niewidoczna na tle dojrzałych wiśni, a zniesmaczony wzrok matki dobrze pamiętam do dziś.
Nie potrafiłabym nawet we własnym pokoju mieć sms na głośniość. Fakt, że mogłabym zapomnieć tego wyłączyć przerażałby mnie.
Głośność.
Zapomnieć TO wyłączyć.
Mój chłopak pracowal w salonie meblowym. Wiadomo jaka powierzchnia, a akurat przypadło mu jego "ulubione" zajecie czyli odkurzanie. Dodatkowo był o cos tam zły wiec kiedy dostał smsa od kolegi ze zmiany "prawie przewróciłeś jakąś babcie odkurzaczem" odpisał "ch*j jej wiesz gdzie" na co ten pierwszy odesłał mu filmik jak pociera ręką jakąś metalową rurę, sapie i dopisał "mów do mnie jeszcze ogierze"... Wiec zdarzają sie takie ewenementy 😂
Ledwo udało mi się powstrzymać śmiech wyobrażając sobie tę scenę.
O rany...kto i po co stworzył taką funkcję, to ja nie ogarniam. Dla mnie sms to zwyczajnie prywatna sprawa. Nie mogłabym znieść myśli, że ktoś mógłby go przeczytać. Nawet jeśli piszę akurat o bardzo prozaicznych sprawach (a na ogół o takich piszę). Bez sensu.
A Twoi rodzice niech sobie myślą :P. Mnie się jakoś nie czepiają o partnera, a mam 26 lat i nikogo im nigdy nie przedstawiałam. Zawsze tylko koleżanki.
„nie chciałbym być brany za jednego z nich„ XD No tak bo to wstyd a jak ktoś mi zaraz wyjedzie z odpowiedzią ze ale no nie jest wege ani homo to może przestać się produkować. Społeczeństwo samo nakłada na ludzi łatki ze od razu musza być mięsożerni i heteroseksualni ale broń Boże w druga stronę.
100% hetero? To można być w 91% hetero?
Można być bi, wtedy to teoretycznie 50% hetero xD
Jesteś albo hetero, albo bi, albo homo, albo pan + asekasualność/aromantyczność/demiseksualność. Procenty tu niepotrzebne.
Serio? A wiesz co to "figure of speech"? Ja nie wiem jak to sie nazywa po polsku, ale to było jedynie figure of speech. Ech, czepialstwo.
Właśnie, że nie. Seksualność to rzecz płynna.
Osoba biseksualna to nie 50/50 mogą pociągać Cię bardziej mężczyźni, możesz zakochiwać się łatwiej w kobietach. To założenie jest błędne
Wszystko dobrze z tym kolegą?
Ale przypal