#mSfJP
Zawsze uwielbiałam się z nim bawić. Zasypiałam u niego w łóżku. Zostawałam z nim w domu, gdy rodzice i bracia gdzieś wychodzili. Zawsze był u mnie na pierwszym miejscu. Wiele razy powiedziałam do niego przez przypadek "tato", bo po prostu go kochałam. To on mnie wszędzie ze sobą zabierał. To on pokazał mi różne sztuczki. To on zabrał mnie do cyrku, jak byłam mała. Pokazywał mi i tłumaczył świat, był dla mnie bardzo ważny.
Wiem też, że lubił sobie wypić, dużo i często. W domu często były awantury z tego powodu.
Od kiedy wyjechał nie mamy z nim kontaktu, a cholernie mi go brakuje. Zawsze, gdy o nim wspominam, słyszę, że był to pijak, złodziej i najgorszy sort. Ale dla mnie był, jest i będzie najwspanialszym wujkiem pod słońcem. Do dziś uważam go za lepszego od własnego ojca.
nawet jakby się z tobą bawił to nadal nie wyklucza to tego, że (potencjalnie) był tym pijakiem i złodziejem
Fioletowa, chcesz nam opowiedzieć swoje przygody z dzieciństwa, czy co?
w sumie to fioletowa, twoje komentarze już się nam znudziły. na początku było całkiem śmiesznie, a teraz meh
to go znajdź
A by było przykro jakby sie okazało że stał sie bezdomnym menelem :(
Myślę, że jak go kochała, gdy była mała, to i teraz uczucie by się nie zmienilo
Ja bym wypytała rodziców o szczegóły tej sytuacji. Czy go wyrzucili, dlaczego, czy próbowali mu pomóc, czy zaczął pić przez jakieś wydarzenie itp.
Wiesz, to są wyidealizowane wspomnienia małego dziecka. Twojemu tacie byłoby przykro, gdyby o tym wiedział. Może i wujek się z tobą bawił, ale to rodzice pracowali na twoje utrzymanie i się tobą opiekowali.
Jeśli uważa go za lepszego od własnego ojca, to może tatuś nie taki święty jak Ci się wydaje. Jeżeli dziecko w jej wieku mówi do wujka Tato, to z prawdziwym ojcem chyba jednak coś nie tak..
@Meksyk67 może rodzice pracowali na jej utrzymanie i mieli dla niej czasu, więc spędzała go w wujkiem. Kiedy się z nią bawił to pewnie nie był pijany, dlatego dobrze go zapamiętała
nie mieli*
no może jej ojciec nie był jakiś super, ale wujek na pewno też nie był święty
Dzieci w jej wieku czasami mówią "mamo" do nauczycielek w szkole. To o niczym nie świadczy. Też podejrzewam, że rodzice byli zajęci pracą, dlatego bezrobotny wujek miał więcej czasu dla dziecka. Tylko że patrząc z perspektywy jej rodziców już pewnie tak wesoło nie było. Skoro źle go wspominają, to myślę, że albo brał od nich pieniądze na alkohol, albo wręcz sprzedawał ich rzeczy (uzależnieni tak się zachowują czasami). Co mnie dziwi, to że autorka nie próbuje go odnaleźć w żaden sposób. Z choroby alkoholowej czasami da się wyjść, może wujek podjąłby chociaż próbę dla ukochanej bratanicy.
Może wujek był rzeczywiście "lepszy" w tym sensie, że miał z nią lepszy kontakt. Dla dzieci ważne jest, żeby spędzać z nimi czas, ale też żeby być dla nich emocjonalnym oparciem itd. - niektórzy ludzie potrafią to lepiej, inni gorzej.
bałam się, że to " zasypiałam u niego w łóżku" skończy się gorzej
Wydaje mi się, że po prostu wybielasz sobie wujka, bo był dla Ciebie miły i fundował Ci atrakcje, ale zderzenie z rzeczywistością mogłoby być bolesne. Mogłoby się okazać, że źle oceniasz ojca, a wujka przesadnie idealizujesz. Możesz też próbować go odnaleźć, o ile jednak się nie zapił gdzieś na śmierć.
jedno nie wyklucza drugiegi
tylko epwnie wujek byl od dobrej zabawy a ojciec wymagal
Jak przeczytałam ,,zasypiałam u niego w łóżku" to już myślałam, że kolejne wyznanie z serii #metoo, a tu się miło zaskoczyłam
Sama napisała, że do dziś uważa go za lepszego niż własnego tate. Nie wiemy ile obecnie ona ma lat, ale przypuszczajac, że może jest nastolatką/dorosła osoba, to może racjonalnie oceniać zachowanie taty teraz, więc może nie jest taki cacy
A już miałem nadzieję, że wujek cię molestował.
za dużo anonimowych?
Chyba tak.
Miałeś NADZIEJĘ? Kurczę. Liczę, że chodziło Ci o "miałem wrażenie".