#mQxC4

Dawno dawno temu, gdy byłam jeszcze biedną studentką, miałam nie lada zaszczyt wynajmować niezwykle urokliwe mieszkanie. Broń Boże nie narzekam - pomimo pewnych "niedogodności" byłam zadowolona, że za oszałamiającą cenę 600 zł miesięcznie nie musiałam dzielić z nikim kuchni i łazienki.
A na upartego, wady owego mieszkania można było traktować jak zalety - siedząc na łóżku, byłam w stanie ogarnąć praktycznie wszystko - od mycia naczyń, po otwieranie drzwi (fakt faktem nogą i po maksymalnym wychyleniu, ale to tzw. detale).

Do opisanego apartamentu zaprosiłam chłopaka, z którym się spotykałam. Bynajmniej nie po to, żeby oprowadzić go po salonach, ale z musu - dostałam okresu, a nie miałam przy sobie niezbędnego sprzętu. W tym momencie warto zaznaczyć, że należę do tych kobiet, u których, mniej więcej na tydzień przed przyjazdem cioci z Ameryki (moje ulubione określenie), jelita i spółka udają się na urlop, a potem, gdy macica zaczyna ronić krwawe łzy, następuje zwolnienie blokady i uwolnienie całotygodniowego balastu (dla zaniepokojonych stanem mojego zdrowia - to nie tak, że przez tydzień nie robię kompletnie nic, sęk w tym, że tak na 30-40%). Wiedziałam, jak się u mnie sprawy mają, ale uznałam, że wytrzymam, a potwora uwolnię, gdy wrócę za kilka godzin. Sama.

Ale do sedna - wchodzimy do mieszkania, on siada, ja udaję się do łazienki. Szybki prysznic, przebierka, instalacja pampersa i siusiu. TYLKO. A takiego wała! Powiedzieć, że dupa mnie oszukała, to jak nic nie powiedzieć. Przez bite pięć minut wydawałam z siebie takie dźwięki, że aż sama byłam w szoku, że tak można. A że muszla nie pękła, to już w ogóle cud większy niż ten nad Wisłą. Gdy skończyłam, dłuższą chwilę biłam się z myślami, czy w ogóle stamtąd wyjść, a w duchu liczyłam, że mój towarzysz sobie poszedł (czyt. uciekł).

Ale nic - w końcu zebrałam się na odwagę, uchyliłam drzwi, zobaczyłam zatroskaną twarz Marcina, który oznajmił, że zrobił mi miętowa herbatę i w ogóle to nie mam się czym przyjmować, bo to i tak nic w porównaniu z tym, co on odpie*dala po meksykańskim żarciu.

I co miałam w takiej sytuacji zrobić? Wyszłam za tego wariata!
Mufka Odpowiedz

Aż mi się miło na sercu zrobiło :) Jakbym sama napisała to wyznanie z tym, że mieszanie było jego i nie zrobił mi herbaty :D

majer

A co ci zrobił? ;)
PS. Mi też się na sercu miło zrobiło.

Mufka

Nic :(

Joannaannaa Odpowiedz

Musi być ciekawie, kiedy tego samego dnia autorka ma okres, a jej druga połówka jest po zjedzeniu czegoś meksykańskiego 🌋🌋

SelinSultan

A kto powiedział że akurat tego dnia jadł meksykańskie jedzenie? Mówił tylko że te dźwięki co wydawała to pikuś przy dźwiękach jakie on wydaje po meksykański żarciu.

Rroszla

Te Sułtan, przeczytaj jeszcze raz

Peters Odpowiedz

W kupie siła- w kupie miłość. Co pociąga za sobą ślub i potomstwo. Czyli w kupie związek, w kupie dzieci, w kupie życie. Całe życie w kupie..

RavenCrew Odpowiedz

No to szczęścia życzę :D

Diptere Odpowiedz

Mam podobnie! Zatwardzenie przed, biegunka w trakcie okresu. Ciekawe czym jest to spowodowane? Oczyszczanie organizmu w trakcie okresu?
Dobrze ze trafiłaś na poukładanego faceta :)

dotkom

Nie, banalna sprawa spiecia miesni i gorszej perystaltyki przed i przywróceniem w nadmiarze, gdy skurcze pomagaja zluszczyc endometrium

Lunathiel

Anonimowe bawią i uczą :D

DNPsk Odpowiedz

Empatyczny facet 😊

Pikusiowa Odpowiedz

A ja tu sobie zostawię komentarz, żeby wyznanie przeczytac chłopakowi jak wróci z delegacji :) niech wie jak prawdziwy mężczyzna powinien się zachowywać! :D

Lolana40 Odpowiedz

Do wszystkich Pań cierpiących na bolesne miesiączki -trzeba dwa tygodnie przed zwiększyć ilość pitej wody min.2-3 litry dziennie. Nie po pierwszym razie pomoże,ale działa

Koniokrad Odpowiedz

Plusik za styl. Duży kolejny dla Marcina!

Igraszka Odpowiedz

Ja mam okres przez 10 dni, także natura była na tyle uprzejma, że pozbawiła mnie przynajmniej problemów kiblowych:-)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie