#mOSTg
Nie zdawałem sobie wówczas sprawy, że może to być w jakikolwiek sposób kontrowersyjne. O tym, że ówczesny burmistrz był krętaczem wiedziałem z rodzinnych, niedzielnych obiadów, gdzie wielokrotnie się nasłuchałem o tym, jaki to z niego, tu cytuję: "skurw#$*n". Następnego dnia oddałem wypracowanie, za które dostałem przyzwoitą ocenę.
Parę miesięcy później dowiedziałem się, że cały pokój nauczycielski pękał ze śmiechu z mojego porównania, a później rozeszło się na miasto, podobno pojawiło się nawet na radzie miasta. Następnych wyborów ówczesny burmistrz nie wygrał.
Pierwszy zamach stanu w wieku lat 10...nieźle... czeka cię ciekawa przyszłość...
nie tylko greta zmienia świat
A to wyznanie jest anonimowe bo zapomniałeś się podpisać?
"Anonimowy" to według pwn "taki, którego autor nie jest znany". Więc każde wyznanie zamieszczone na tej stronie, bez względu na to, jaką treść zawiera i czy można je opowiedzieć na żywo bez problemu czy nie, będzie anonimowe dopóki autor nie ujawni swego nazwiska. I nieważne czy treść uznamy za wartą podzielenia się, czy nie i czy nam się podoba, wyznanie, którego autora nie znamy po prostu jest anonimowe.
Musiałam to napisać, bo denerwują mnie te wszystkie krzyki oceniające "anonimowość" wyznań, bo wszystkie są tak samo anonimowe. A to, czy zasługują, by się tutaj znaleźć, to już inna sprawa.
Dzięki że wreszcie ktoś to napisał
Nie lubię Tych komentarzy co hejtują że to nie anonimowe tylko z takiego powodu że im się nie podoba
Dostajesz ode mnie plusa
Wiecie, kiedyś ta strona służyła do dzielenia się historiami którymi nie podzieliłoby się z nikim kto mógłby zidentyfikować autora. Powody były różne, wstyd, zażenowanie albo coś zbyt obrzydliwego by się tym dzielić otwarcie. Czasem ludzie dzielili się naprawdę mrocznyni sekretami. Mówiąc anonimowe nie mam na myśli definicji tego słowa tylko to w jakim celu ta strona została założona. Ten wpis tutaj to zaledwie humorystyczna opowiastka która ni chu...steczki nie pasuje do tego jak strona dawniej wyglądała. Mnie takie coś razi bo nie po tu wchodzę, by poczytać historyjki nadające się na niedzielny obiad u babci, od tego są inne strony.
Znasz imię i nazwisko autora? Nie. Dowiedziałeś się jakiego miasta był ten burmistrz, w których latach, z jakiej partii i jak się nazywał? Nie. Zatem wyznanie jest anonimowe, bo sprawę dokładnie znają jedynie mieszkańcy miasta, którym mieszkał autor wyznania.
"wyznanie jest anonimowe, bo sprawe dokładnie znają jedynie mieszkańcy miasta" widzisz tu pewną sprzeczność czy muszę tłumaczyć?