#m9XAa

Ja p******ę... Poczujcie ludzie ten cringe, kiedy piszecie do partnera z propozycją wspólnego mieszkania, żeby zastanowił się nad wynajęciem czegoś, pomyślał, czy w ogóle chciałby coś takiego. Jesteśmy razem około dwa lata, więc uznałam, że pomyśleć o wynajęciu czegoś nie zaszkodzi, bo obydwoje mieszkamy ze swoimi rodzicami i nie ukrywam, że dla nas obydwojga byłoby łatwiej mieszkać w mieście, bo tam mamy pracę i studia na weekendy, a poza tym z dojazdami do siebie też mamy problem, bo mieszkamy poza miastem po dwóch różnych jego stronach. Sprawa do przemyślenia, do pogadania i w ogóle.
Po kilku dniach spotykam się z nim, a on mi ni z gruchy, ni z pietruchy oznajmił, że oglądał mieszkania z mamą, bo jego znajomy do akademika się zapisuje, więc on też myślał o przeprowadzce do miasta.
Vito857 Odpowiedz

Nie czuję krindżu, po prostu spytał o radę kogoś doświadczonego.
No chyba, że ciebie nie uwzględnił, ale to bardziej słabe niż krindż.

PoraNaPiwo Odpowiedz

Jeśli uwzględnił Cię w planach, to bardzo dobrze. I jak najbardziej ma prawo oglądać te mieszkania z mamą, zwłaszcza jak będzie mu sie dokładać do czynszu.

livanir

Niby tak, ale ciagle uważam, że powinien to zrobić z partnerką, jeśli z nią chce mieszkać, oraz zapytać o jej perypetie. U mnie np. partner kategorycznie się nie zgodził na mieszkanie z gazem, a ja na takie w niektórych częściach miasta(odległości). Oczywiście z matką też mogli by jechać.

bazienka

*preferencje
co do np. lokalizacji, standardu, ogrzewania (co gora)
to w koncu ona by tam z nim mieszkala, nie mamusia

Trubadur Odpowiedz

Podstawowe pytanie: w jakim wieku jest partner. Jeśli w typowym studenckim wieku, a zakładam że tak jest skoro razem studiujecie i mieszkacie z rodzicami, to oglądanie swojego pierwszego lokum na wynajem z mamą nie jest niczym dziwnym.

Postac Odpowiedz

Ty zaproponowałaś, on już coś obejrzał. Może wziął na poważnie Twoja propozycję

WodaBrzozowa Odpowiedz

No to chyba dobrze? Üod wsrunkiem że ciebie też uwzględnił w swoich planCh mieszkaniowych

truten12 Odpowiedz

Ale chwila, ona napisała że uznała że wspólne wynajęcie mieszkania to dobra rzecz. Nie napisała że powiedziała o tym swojemu partnerowi. Więc nie bardzo wiadomo o co pretensje do faceta? O to że szuka mieszkania z kimś bardziej doświadczonym niż partnerka? Ja się nie dziwę skoro ona się zachowuje w taki dziecinny sposób że ma pretensje o to że zrobił coś o czym ona tylko myślała a mu nie powiedziała. Też bym w takiej sytuacji szukał rady kogoś bardziej dojrzałego. To że z nią nie porozmawiał to też żaden argument skoro ona z nim też nie rozmawiała, druga sprawa, może to nic poważnego, oglądają i się zastanawiają czy jest sens i czy się opłaci i to nic pewnego.

PUALA Odpowiedz

Nie użyłabym słowa cringe, ale rozumiem twoje niezadowolenie. Wszyscy tu piszą, że dobrze, że się za czymś rozgląda i nic złego nie ma w poszukiwaniach z mamą. Teoretycznie się zgadzam. Ale jest ale. Co w tym dobrego skoro nie było rozmowy? To bardzo poważna decyzja, wymaga ustalenia pewnych rzeczy i brania pod uwagę potrzeb drugiej osoby. Co innego, gdyby przed tymi całymi poszukiwaniami powiedział coś w stylu „chciałbym spróbować, chciałbym się rozejrzeć za mieszkaniem dla nas. Mam potrzebę włączyć w to swoją mamę, bo (tu powody), co o tym myślisz i jak się z tym czujesz? Jakiego kroku w sprawie mieszkania ty byś chciała?”. Wiem ze ten przykład brzmi nienaturalnie, ale chodzi właśnie o wspólne ustalenia potrzeb, emocji i dalszych kroków. Ja tez bym nie chciała być wykluczona, a potem informowana o wdrożeniu działań, na które nie miałam wpływu (jeśli sprawa dotyczy mnie). Wszystko ma inny kontekst, jeśli mamy szanse wyrazić siebie.

bazienka Odpowiedz

no ok, ogladanie mieszkania z mama skoro penie bedzie mu pomagac finansowo spoko
ale czemu nie z partnerka?
i czemu jako motywacje podal kolege?

Dodaj anonimowe wyznanie