Od paru dni spędzam urlop u mojej babci, która mieszka w niewielkim miasteczku. Wczoraj zabrałem ją do kościoła. Postanowiłem zostać na mszy, aby móc zawieźć nestorkę mojego rodu do domu. Kiedy ksiądz powiedział „Przekażcie sobie znak pokoju”, ludzie zaczęli podawać sobie ręce. Mało nie przewróciłem się ze śmiechu, kiedy zobaczyłem, że babcia przed podaniem komuś dłoni obficie spryskiwała rękę zaskoczonej osoby jakimś środkiem antybakteryjnym, który wyjęła z torebki.
Dodaj anonimowe wyznanie
U mnie w kościele już od dawna przekazuje się znak pokoju przez skinienie głową i powiedzenie "pokój z Tobą". Wczoraj zdarzyło mi się być na mszy, w obecnej sytuacji nikt nie podaje sobie rąk na znak pokoju.
Teraz podawanie ręki jest odwrotne do przekazywania znaku pokoju 😂
A więc to to są te tajemne słowa? Nigdy nie wiedziałam co się mówi w takiej sytuacji 🙂
zachowala sie w sposob bezpieczny
Obrzydliwe nawet bez wirusa.
Czemu obrzydliwe? To chyba nie jest odpowiednie słowo.
Masz mądrą babcię.
Tak PiS robi wodę z mózgu