#ljFsm

Kiedy chodziłam jeszcze do przedszkola, miałam przyjaciela z podwórka, z którym zawsze miałam wiele zabaw, ale najczęściej bawiliśmy się w "doktora". Zawsze ja byłam pacjentem, a on mnie badał i leczył. Niestety, niedługo po tym, jak ukończyłam 8 lat, on musiał się wyprowadzić z rodzicami do Warszawy. Przy naszych ostatnich zabawach on powiedział mi, że kiedyś zostanie prawdziwym doktorem i że będzie mnie badać. Było mi smutno, jak już go nie było.

20 lat później wyprowadziłam się z domu po studiach i zamieszkałam w Warszawie. W końcu przyszła pora na rutynowe badanie, więc zapisałam się na badania, nieco się denerwując przed spotkaniem z moim nowym ginekologiem. Przychodzę do gabinetu doktora, patrzę, nawet przystojny, gdzieś tak w moim wieku, był bardzo miły, co pomogło załagodzić stres przed wizytą. Po badaniu powiedział mi:
- Gratuluję, po 20 latach wciąż wszystko bez zarzutu.
Nie zrozumiałam z początku o co mu chodzi, ale w końcu szybko się zorientowałam, to był mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa! Od tamtego dnia spotykaliśmy się ze sobą nie tylko w celach zdrowotnych.

Teraz chodzę do niego żeby sprawdzić, jak ma się nasza przyszła córeczka.
Pocomitowszystko Odpowiedz

Po imieniu i nazwisku to nie poznałaś?

Asiulka76

Chyba, że się nazywał np Adam Nowak lub Jan Kowalski 😉

Vemonis

Albo Gniewomir Kuciapski (autentyczne).A tak w ogóle to ktoś kto od małego lubi zaglądać w szparki nie będzie dobrym ginekologiem bo za każdym razem przy badaniu będzie miał wzwód.

Kars

Przyzwyczajenie. "Lubienie szparek" może się przeinaczyć w taką samą pasję i chęć niesienia pomocy jak zostanie jakimkolwiek innym lekarzem. Przykład mojej ciotki leżącej w szpitalu z nowotworem, ginekolog wchodzący do sali - "w końcu widzę twarze!". Może mało śmieszne lub w ogóle nieśmieszne, ale przyzwyczajenie jakieś jest. To tak jakby każdy lekarz medycyny sądowej/laborant sekcyjny miał być nekrofilem, podchodzić do tego jak do czegoś co "podnieca".

Niezywa

Vemonis a ty myślisz że jemu na widok każdej 'szparki' będzie stawał? To lekarz i tyle się naogladal, że nie robi to na nim wrażenia.

Eureenergie

Do ginekologa nie chodzą tylko młode, świeże i pachnące kobiety. Przyjdzie ci jakaś stara baba z rozklapiochą jak wiadro, to prędzej zwrócisz obiad.

DuskAstral

Jest wiele osób o tym samym imieniu i nazwisku, więc nic dziwnego, że się nie zorientowała

Ebubu

Dla 8 latki to był Adam, Mirek, czy tam Brajan z bloku obok.

Dragomir Odpowiedz

Zbok od małego. To na swoj sposób obrzydliwe i nieco nieprofesjonalne.
Ale grunt, że podwozie zdrowe :)

JoseLuisDiez Odpowiedz

Ja już raczej bym nie poznał "na ulicy" 3/4 osób z przedszkola - minęło za dużo czasu, z większością kontakt urwał się 20+ lat temu, nawet imion już nie pamiętam.

PiratTomi

Znali się, gdy mieli 8 lat, więc mógł zapamiętać twarz, szczególnie jeśli była dla niego w jakiś sposób ważna.

Pewnie gdybyś przeczytał gdzieś nazwiska tych osób, to byś skojarzył, choć z pamięci trudno je przywołać.

Dragomir

Gorzej jeśli to nie twarz zapamiętał :)

czarnaskorupa Odpowiedz

Gratuluję samodzielności!
Ale nie sądzisz, że z tą wyprowadzką od rodziców mogłaś poczekać? Najlepiej aż kopną w kalendarz.

claudiabielecka

A co jest złego w ukończeniu studiów u rodziców? Ja rozumiem, że 28 lat to sporo, ale są kierunki jak np medycyna, które są bardzo wymagające. Nie ma w tym nic złego że nie poszła sama mieszkać w ich trakcie

Dodaj anonimowe wyznanie