#laHY6

Byłam w pracy, kiedy zadzwonił telefon z przedszkola, że moje dziecko zachorowało i jest w szpitalu. Pojechałam się z nim zobaczyć i dowiedzieć się, co i jak. Po tym pojechałam do domu spakować potrzebne rzeczy, które miał przejąć mąż i pojechać do szpitala, żeby towarzyszyć naszemu maluchowi, bo ja musiałam jeszcze pojechać na jakiś czas do pracy, a on mógł mieć już wolne.

Jak weszłam do mieszkania, widziałam przez okno, że podjeżdża na parking. Szybko wrzucałam do torby potrzebne rzeczy. Zapukał do drzwi, ja szłam właśnie z kuchni z kubkiem, wodą mineralną i innymi takimi. Krzyknęłam "Otwarte, wejdź do środka". Wszedł i stał w przedpokoju. Myślę sobie "Kurde, co jest? Spieszymy się, a on sobie stoi w przedpokoju i czeka aż sama wszystko spakuję" i krzyczę "Wejdź w końcu do tego salonu. Pomóż mi trochę". I wchodzi.
Odwracam głowę i już chcę mówić, żeby przyniósł ręcznik z szafy, patrzę... a tam obcy koleś. Mało tego, że obcy, to jeszcze przebrany za kurczaka... Wryło mnie. Kubek, woda, wszystko co miałam wylądowało na podłodze z brzdękiem. W przedpokoju słyszę "Wróciłem". W tym momencie Pan Kurczak rozejrzał się lekko wystraszony i zdezorientowany podobnie jak ja i... wybiegł z mojego mieszkania, potrącając jeszcze po drodze mojego męża.

Nie wiem jak do tego doszło, że Pan Kurczak zjawił się u mnie. Mimo że wizyta trwała bardzo krótko i nie zdążyliśmy się bliżej poznać, czuję, że nigdy go nie zapomnę. Mimo pierwszego szoku poprawił mi humor i rozładował stres na resztę dnia.
sayone Odpowiedz

Pan Kurczak musiał zrozumieć jak ta sytuacja wygląda, żona sama w domu, obcy facet przebrany za wielkiego ptaka.. a tu niespodziewanie wraca mąż :D

AndyAnderson Odpowiedz

Mi gość przebrany za kurczaka kiedyś na mieście ukradł portfel. Masz szczęście, że nie trafiłaś na tego samego co ja...

Misiaaaa

Może to był ten sam, ale jak mąż wszedł do domu, to dostał szoku i postanowił sobie odpuścić kradzież :P Ewentualnie gościu przegrał zakład :v

Slicznotka Odpowiedz

Kurczę, teraz będę się zastanawiać, po co Pan Kurczak w ogóle do Ciebie przyszedł. :-)

LenaDaMag Odpowiedz

Tylko ja się zastanawiam co było dziecku?

prettywoman Odpowiedz

Hahah, świetnie napisane, mam przed oczami całą tę sytuację i płaczę ze śmiechu. 😂

AJaLubie

Mam tak samo😂

lJasminel

Ja też :-D.

rara Odpowiedz

Biedny pan Kurczak, jaki to musiał być dla niego stres! :) Genialna historia :D

GallaAnonim Odpowiedz

Ostatni akapit- najlepszy!

Lewkonja Odpowiedz

Pan Kurczak w domu 😁

RozowyKucyk Odpowiedz

Też się tak śmiejecie, że wam łzy lecą

Zalozylamkonto

.

ToTylkoJa90

Skąd to wiesz, jeśli nas nie widzisz?

Madara Odpowiedz

Komentarz niezgubek

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie