Jestem studentką i dorabiam sobie jako instruktor tańca w małej szkółce. Istnieje u nas możliwość wyboru instruktora, więc ma się tyle pracy, ile klientów się na ciebie zdecyduje. Ja mam najwięcej, bo klienci myślą, że tak bardzo się angażuję. Prawda jest taka, że mam ich w dupie, te małe bachory strasznie mnie wkurzają, a ich rodzice jeszcze 100 razy bardziej. Jednak żeby czuli się zaopiekowani, zapisuję sobie w kalendarzu w telefonie to co mi mówią, np. „Alicja ma konkurs śpiewu”, „Agata ma 7 urodziny”. No i wysyłam im SMS-y typu „Powodzenia na konkursie”.
Jakby ktoś pytał po co mi praca, której nie lubię, to całkiem sporo tam zarabiam.
Dodaj anonimowe wyznanie
Cwana to Ty jesteś :D
Szczwana sztuka 😃
Ważne, żebyś im nie pokazywała tego co czujesz, a to co sobie myślisz to Twoje.
Ale to nie znaczy, że ma się na nich wyżywać. Inaczej straciłaby pracę, więc owszem, jest to możliwe. Dzieci może mieć gdzieś, ale ma być miła i uśmiechnięta. ;)
Nikogo nie krzywdzisz, a biznes się kręci. Brawo! :)
wszystko zgodnie z zasadami networkingu. Tak się robi duże biznesy również
Chyba też tak robię. Ludzie lubią czuć się ważni i wyjątkowi. Nikogo nie krzywdzę. Ale też nie mam dużych korzyści.
Trochę to smutne, że bardziej opłaca się być cwanym niż szczerym i robić to na co masz ochotę i sprawia ci przyjemność.
Pracuję w gabinecie ginekologicznym j jeden z naszych doktorów ma identyczną praktykę. W karcie pacjentki obok danych osobowych, wyników i opisów wizyt ma notatki o dzieciach, wakacjach i innych takich, o których pacjentka napomknie na wizycie.
Jest to gabinet prywatny i ma cholernie dużo pacjentek, ponieważ ma opinię wśród nich lekarza, który słucha i angażuje się całościowo w ich życie :).
Dyżuruje tez w szpitalu i zanim wejdzie do pacjentki na salę porodową najpierw sprawdza w telefonie bazę pacjentów i dopiero wchodzi i mówi np:
O Pani Kasia! I musiała Pani przerwać wakacje u babci na wsi, i pewnie nie udało się Pani spotkać ze znajomymi z dzieciństwa!
;).
Mam identyczną sytuację, również jestem młodym trenerem. Mamy bardzo dobrze prosperujący klub, który dynamicznie sie rozwija, trener główny dobrze rozumie pracę z rodzicami. Odgórnie mamy nakaz interesowania się pociechami, rozmowy z rodzicami, żeby myśleli, że ich dzieci są wyjątkowe, moje bigające piniąszki :D Bez rodziców z niezłą firmą ciężko w tym wieku zarabiać więcej, gdyby nie to pracowałbym gdzie indziej :P
O ja, odkryłaś tajemną zasadę funkcjonowania świata.
No i git 😁