Zacznę od tego, że kompletnie nie ogarniam niemieckiego, a uczę się go w technikum. Dostaliśmy za zadanie opisać naszą podróż do jakiegoś kraju. U mnie oczywiście w ruch poszedł tłumacz Google, zdawałam sobie sprawę, że to jest baaardzo zły pomysł, bo wszyscy wiemy jak to się zazwyczaj kończy.
Przetłumaczyłam, napisałam i zadanko gotowe.
Następnego dnia na lekcji pan sprawdzał prace i wyszło na to, że współżyłam z ludźmi w samolocie i sprawiło mi to radość...
Tak poprawiło to gościowi humor, że dał mi -5 :D
Dodaj anonimowe wyznanie
Moim zdaniem nie taki zły jeśli nie wklepujesz w niego całych zdań, sprawdzasz wyraz również w innych słownikach, a gramatykę przeszukujesz na stronach z opisem i przykładami zastosowania, żeby wiedzieć też na przyszłość jak poradzić sobie z podobnymi przypadkami. No ale lepiej zarzucać wszystko na będę Google translate, nieprawdaż?
Może po prostu nie lubić niemieckiego, ja kochałem angielski w szkole i się starałem, a po trzech latach niemieckiego nie umiem prostego zdania powiedzieć.
Spoko, czyli tłumacz jest dobry jeśli nie sprawdzasz całych zdań, a wyrazy i gramatykę sprawdzasz na innych stronach. Fuck logic
#Arthandel
Mam to samo kocham angielski, a niemiecki? Mam z niego 6, ale co z tego jak po wakacjach pamiętam 30 może 50 słówek. Z angielskiego wszystko mi wchodzi do głowy, ale niemiecki to dla mnie za nudny język. I moim zdaniu powinno się uczyć języków, do których czuje się pasje, a nie dlatego, że jest łatwy jak i tak nic nie zapamiętasz
A ja mam odwrotnie. Uczę sie angielskiego od 1 klasy podstawowki a nadal jest to dla mnie czarna magia. Za to nie miecki zaczelam uczyc sie od 2 klasy gimnazjum i dobrze mi wchodzi (jakkolwiek to brzmi ;)) Dlatego na maturze (w tym roku) pisze niemiecki :)
Ja niestety jestem językowym analfabetą, i nie znam żadnego języka obcego w stopniu komunikatywnym (po angielsku jeszcze coś tam przeczytać zrozumiem) dobrze, że chociaż języki programowania rozumiem chociaż to prędzej do matematyki powinienem porównywać.
Wie, że to zły pomysł, ale i tak to zrobi.
Nigdy tak nie miałaś?
Chocby palacze, wiedzą że sie trują a i tak palą
lepiej napisać cos z tłumacza niż nic ;D
No i co, ja też tak robiłam. Uczyłam się angielskiego, a niemiecki mnie nie interesował.
Mogła chociaż użyć lepszego tlumacza. Ale w sumie wyszło na 5, więc ok.
Ugh, nienawidziłam niemieckiego w gimnazjum. Dobrze, że w technikum mam francuski 💕
Ja tam zawsze chciałem uczyć się włoskiego. Niestety w liceum mam niemiecki :(
A ja znowu francuskiego nie znosiłam :-) W klasie pełnej austriaków wszyscy mieli to gardłowe francuskopodobne "r", mówili jak dla mnie jak francuzi, a ja z moim pięknym polskim wymawianym językiem wypowiadałam się niczym wieśniak ;-) Tak mi się wtedy wydawało :-) Ale potem przyszedł hiszpański i tu moje super rrrrrr robiło furorę :-D
Ja niemieckiego uczyłam się lat 8. Rezultat jest taki, że nie potrafię złożyć nawet zdania w tym języku. Wszelkie prace domowe zawsze dawałam dziadkowi. który w czasie 2 wojny był tłumaczem. Mój nauczyciel zawsze śmiał się ze mnie, że używam zwrotów jakbym brała udział w wojnie, ale oceny miałam zdecydowanie nad wyrost. :)
Skoro wiesz ,że sobie nie radzisz to może załatwiłabyś sobie jakieś korepetycje ?
Ludzie minusujący ten komentarz. Co Wam nie pasuje w dobrej radzie ?
Bo ten, kto kiedykolwiek uczył się niemieckiego, wie, że to tak nie działa. xD
Jest taka niemiecka strona, na której są wypracowania na różne tematy. Większość mojej klasy z niej rżnęła w liceum.B-)
A ja umiem niemiecki :D
Ja w gimnazjum zawsze w google tłumacz wpisywalam jakieś opowiadania, a za nie dostawalam piateczki.
Kiedyś była taka historia, ze dziewczyna chciała napisać list po ang wiec cały napisany po polsku wyklepała w Google translate. Wyszło "Road Ann" zamiast "Dear Ann"
Ciekawe czy ludziom w samolocie też.