Od dwóch lat jestem w szczęśliwym związku, mieszkam razem z moim chłopakiem. Dzisiaj przy porannej kawie wywiązała się miedzy nami taka rozmowa, którą zaczęłam ja, a mianowicie zapytałam: "Dlaczego ty mi nie mówisz o wszystkim?". Na co mój luby odparł, że boi się wchodzić ze mną w dyskusje na niektóre tematy, bo cytuję: "Kochanie ty jesteś takim terrorystą, z którym się nie negocjuje".
Dodaj anonimowe wyznanie
Zrób mu bombowe śniadanie. :D
A na deser bombonierkę :D
Rozerwałam się, czytając wasze bombowe komentarze :)
A na przystawkę sałatkę z granatów ?
A na koniec zaserwój bombową noc
Zaserwuj*
Bombowy tekst
Kiedy ja zaczynam tego typu rozmowę, to słyszę: "Chyba nie chcesz wojny o autonomię"? XD
Haha ? no nieźle :)
Przynajmniej nie będzie się z Tobą często kłócił skoro się Ciebie tak boi ^^
No i gitara, wychowałaś pantofla jak się patrzy! :D
Czy to źle, że ma się pantofla?
Bo mnie też mówią, że zrobiłam z chłopaka pantofla, ale gdyby nie to, to już dawno by go ze szkoły wyrzucili ;c
Qaroolaa jednym kobietom to nie przeszkadza. Ja kiedyś też się cieszyłam jak chłopak zgadzał się że mną we wszystkim, na szczęście poszłam po dużym do głowy i dziś już jest zupełnie inaczej. Nie jest moim zdaniem niczym dobrym Kiedy facet boi się rozmawiać z kobietą, wyrazić swoje zdanie bo kończy się to awantura.
w Twoim przypadku to trochę inaczej, jeśli zmotywowałaś go do nauki to super. Jeśli jednak w każdej "konfliktowej" sytuacji "Twoje jest na wierzchu" to też może da dłuższą metę facetowi nie pasować.
Tzn. w moim przypadku nie chodzi o zgadzanie się we wszystkim, ale o to, że spędza czas wyłącznie ze mną a nie z kumplami, nie pije i ogranicza palenie, bo wie, że tego nie lubię. Doceniam to, że stara się dla mnie, ale inni obarczają winą mnie mówiąc, że to ja mu zakazuję itp, kiedy on robi to z własnej woli.
Tym się nie powinnaś przejmować. My do momentu wzięcia ślubu i wspólnego zamieszkania też świata poza sobą nie widzieliśmy. Ani ja nie miałam czasu dla koleżanek ani on dla kumpli. Też się On nasłuchał że kolegów olewa.
A że odciągnęłaś go od papierosów to akurat wyjdzie mu tylko na dobre. Może Ci koledzy trochę mu zazdroszczą i dlatego tak gadają.
Może i w niektórych sytuacjach łatwiej jest jak się facet zgadza z kobietą we wszystkim ; )
Ale ja nie chciałabym być z facetem, który nie ma swojego zdania. Na dłuższą metę denerwowałoby mnie to, nie czułabym się w takim związku komfortowo. Ciągłe "zrób jak uważasz", "zdecyduj sama", itp. częściej wywoływałoby kłótnie między nami niż odmienne zdanie. Zdecydowanie wolę wspólnie wypracowany kompromis, albo przekonanie do jednej opcji (podając sensowne argumenty!), a nie "bo ja tak chcę!". Dla mnie związek polega na partnerstwie. Jakbym chciała, żeby facet słuchał mnie we wszystkim, to zamiast faceta kupiłabym psa : )
Sztuką jest wychować pantofla tak, żeby sam sobie z tego sprawy nie zdawał :p
Facet musi dla higieny psychicznej pobyć trochę z innymi facetami. Mój mąż ma kolegów, którzy nie piją, nie palą, nie przeklinaja i raz w tygodniu jedzie z nimi pograc w piłkę. Ani myślę mu tego zabraniać, mimo ze nie ma go cały wieczór a nieraz tez chcialabym spędzić ten czas razem, bo wiem, ze jemu jest to potrzebne. Wraca zadowolony i zrelaksowany.
Z żadną (no okej są wyjątki) kobietą się nie negocjuje :D
Pewnie za ten tekst zrobiłaś mu bombowy wieczór
Możesz pojechać Citroënen C4 po granaty do sałatki :)
Wybuchnęłam śmiechem xD
Czym się różni kobieta z okresem od terrorysty ?
- Z terrorystą można negocjować....