I jak odczucia smakowe? Zawsze możesz sam kupić ryż, tę owijkę algową i wsadzić tam śląską. Może trochę drożej, ale starczy na dłużej i wygląda bardziej jak sushi
doznudzenia
Kabanos, ogórek kiszony, przesmarowane musztardą i zwinięte.
Sushi na zagryche.
Zawsze można zrobić sushi samemu, a na pewno taniej wyjdzie.
Rillianne
Zależy jak często i jak dużo Autor je.
Z rzeczy - tak je nazwę - "przemysłowych" obowiązkowo trzeba kupić matę do zawijania (koszt najtańszej ok. 10 złotych); zakładam, że pozostałe rzeczy (drewniana miska, garnek itd.) są w każdej kuchni. Ale przecież potrzebne są jeszcze składniki spożywcze. Absolutna podstawa, sama baza sushi - specjalnie policzyłam - to ok. 60zł (bez marynowanego imbiru, bo nie jest absolutnie konieczny), a jeszcze trzeba wrzucić coś do środka, czyli pewnie drugie tyle plus świeża ryba. Jeżeli jemy sami to część składników jest skazana na zmarnowanie: małe opakowania są drogie, z kolei dużych raczej nie wykorzystamy do końca (chyba, że będziemy jeść sushi codziennie), bo wszystkie te rzeczy mają zazwyczaj krótki termin ważności.
Ja za sushi dla siebie samej, już z dostawą, płacę ok. 60zł, czyli tyle, ile kosztują same bazowe składniki.
I jak odczucia smakowe? Zawsze możesz sam kupić ryż, tę owijkę algową i wsadzić tam śląską. Może trochę drożej, ale starczy na dłużej i wygląda bardziej jak sushi
Kabanos, ogórek kiszony, przesmarowane musztardą i zwinięte.
Sushi na zagryche.
smacznego
Polecam sushi z auchana - 99 groszy za sztukę, a całkiem zmaczne
Zawsze można zrobić sushi samemu, a na pewno taniej wyjdzie.
Zależy jak często i jak dużo Autor je.
Z rzeczy - tak je nazwę - "przemysłowych" obowiązkowo trzeba kupić matę do zawijania (koszt najtańszej ok. 10 złotych); zakładam, że pozostałe rzeczy (drewniana miska, garnek itd.) są w każdej kuchni. Ale przecież potrzebne są jeszcze składniki spożywcze. Absolutna podstawa, sama baza sushi - specjalnie policzyłam - to ok. 60zł (bez marynowanego imbiru, bo nie jest absolutnie konieczny), a jeszcze trzeba wrzucić coś do środka, czyli pewnie drugie tyle plus świeża ryba. Jeżeli jemy sami to część składników jest skazana na zmarnowanie: małe opakowania są drogie, z kolei dużych raczej nie wykorzystamy do końca (chyba, że będziemy jeść sushi codziennie), bo wszystkie te rzeczy mają zazwyczaj krótki termin ważności.
Ja za sushi dla siebie samej, już z dostawą, płacę ok. 60zł, czyli tyle, ile kosztują same bazowe składniki.
@Rillianne czym jest "baza sushi"?
Ryż, kabanos/wiejska, ogórek w cienkie plastry/papier ryżowy/cienko krojone salami, czy inna wędlina/ser, ocet, rzodkiewka i masz sushi po polsku😀