#kzax3

Krótko i na temat.
Jako dziecko jakoś w 4-5 klasie podstawówki zabierałam różnym dzieciakom z kurtek w szatni telefony czy pieniądze. Gdy już miałam taki telefon kilka godzin, dzwoniłam do numeru, który był zapisany jako rodzic i wraz z mamą mówiłam, że znalazłam telefon koło szkoły w krzakach, śniegu bądź piaskownicy. Rodzicom "zgubę" oddawałam, a za uczciwe oddanie często dostawałam coś słodkiego jako nagrodę.
Do tej pory nikt nie wie, jak było naprawdę.
Gro9 Odpowiedz

O.O
To już jest wyższy poziom. Myślałaś nad zostaniem politykiem ? Tam tez dajesz ludziom ich własne pieniądze a oni się cieszą i wychwalają cię że jesteś taka hojna....

Repellomugoletum

Haha you made my day :D

Laskowa Odpowiedz

Pieniędzy już nie oddawałaś, prawda?

Prawda.

Gshcy

Mam rozumieć, że autorka później posuneła się o on dalej?

PurpleLila Odpowiedz

Nikogo nie dziwiło, że ciągle coś znajdujesz?

SheDevil Odpowiedz

A te dzieci jeszcze dostawały opieprz, że zgubiły telefon. Gratulacje.

KlaraBarbara

W sumie były durne, wiadomo, że w szatni się nie zostawia telefonów. Może następnym razem nie zostawiały ich w szatni i bardziej ich pilnowały

TumpTumpTump Odpowiedz

Geniusz zła, polityk - kij z tym. ;) wyznanie anonimowe w cholerę i wielki plus ode mnie:)

bazienka Odpowiedz

geniusz zla

sosczostkowy Odpowiedz

Miałaś barwne dzieciństwo.

Odpowiedz

Każdy w swoim dzieciństwie miał jakiś wybryk, mi akurat trafił się taki. Do wszystkich którzy się zastanawiają, nie nie złapali mnie nigdy, co na ten moment wydaje się naprawdę dziwne bo to był krótki odstęp czasu.

Niezywa Odpowiedz

I dziwne nie było, że zawsze ty znalazłaś telefon.

Dragomir Odpowiedz

Na pewno nie bylo podejrzane, ze zawsze Ty znajdowalas takie fanty po krzaczorach.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie