#kvY8v
Moi rodzice zgotowali mi piekło nie płacąc za czynsz przez 15 przez co teraz miasto ciąga mnie po sądach, mimo wieloletniego wymeldowania. Już wcześniej miałam swoje problemy psychiczne, ale ta sytuacja dobiła mnie całkowicie i teoretycznie powinnam się leczyć ze swojej dość ciężkiej choroby, ale nie ukryje 12 tygodni pobytu w zakładzie dziennym, więc zrezygnowałam z tego. Od rodziców na temat tej sytuacji usłyszałam jedynie, że mam "wreszcie dorosnąć i być twarda, bo moja wrażliwość mnie zgubi" i "problemy finansowe to nie problemy". Tak więc nie wiedzą ani o lekach, ani o chorobie, ani o tym gdzie miałam pójść.
Przed samobójstwem uratował mnie tylko strach przed samą sobą i przyjaciółka, która mnie wsparła.
Nienawidzę ich za to, co mi zrobili. Nigdy im tego nie wybaczę, nawet jeśli mieli swoje dobre momenty. Postanowiłam też już nigdy przed nimi nie otwierać się emocjonalnie i tak mieliby to wiadomo gdzie.
Długi rodziców to chyba ich problem? A jeśli już nie żyją to trzeba było odrzucić spadek (długi).
Komornik może chyba ścigać krewnych jeśli nie ma co zabrać dlużnikowi
Nie każdy się na to skarży.