#kriJd
Okazało się, że młody wpadł do domu, zwyzywał siostrę od najgorszych, biegał, krzyczał, rozrzucał jej rzeczy po mieszkaniu, a ona spokojnie wszystko sprzątała i próbowała go delikatnie opanować. W końcu mały krzyknął, że i tak wszystko będzie na nią, że powie mamie, że ona go bije i zaczął nabijać sobie siniaki. Kiedy się ujawniłam, młody kłamał jak z nut, a córka wyszlochała: "mamo, ja codziennie płakałam z bezsilności".
Tym sposobem sama przed sobą zostałam najgorszą matką na świecie. Brawo...
Ważne że wszystko wyszło na jaw. Było już wyznanie o dziewczynie która właśnie próbowała nawet nagrać zachowania brata, a rodzice nadal jej nie wierzyli.
Czyżby #2wqed? Bo z tym mi się właśnie skojarzyło to wyznanie.
Dobrze, że przynajmniej spróbowałaś to zweryfikować.
Szkoda tylko, że autorka nawet nie brała pod uwagę, że córka jest niewinna. Była nastawiona na to by ją przyłapać na kłamstwie. A rzeczywistość, ją bardzo zaskoczyła.
Szkoda że długo to trwało.
To czym jedno dziecko zasłużylo sobie na kompletny brak zaufania,podczas gdy drugie było w twoich oczach aniołkiem? Widać,które jest twoim ukochanym potomkiem.
Mały musiał być od samego początku faworyzowany, ze w ogóle udało mu się wpaść na taki pomysł...
Tak po prostu by tego nie wymyślił, w którymś momencie musiał złapać "schemat", ze nie ważne co zrobi, oberwie się siostrze, bo "powinna mu ustąpić, jako ze jest starsza i mądrzejsza".
@diq1 pewnie tak,współczuję dziewczynie,nie zdziwię się gdy później odetnie się od matki
Mnie zastanawia jeszcze jedna rzecz:
Załóżmy, ze to by była prawda, jedno dziecko znęca się nad drugim, bije je, żadne kary nie pomagają, młody dalej posiniaczony.
I dzieciarnia dalej zostaje bez opieki sama w domu? Nie ma w szkole żadnej świetlicy, gdzie mogły by przeczekać, aż matka z pracy wróci?
ja wiem, ze kiedyś to było normalne, starsze się opiekowało młodszym, i nikt opieki społecznej nie wzywał, ale w takiej sytuacji?
@Bobisia nie no,oczywiście,chodzi mi bardziej o zapieranie się dziewczyny,że tego nie zrobiła. No a siniaki raczej normalne u dzieci,sama ciągle miałam nogi i łokcie potłuczone od zabawy
Strasznie smutne.
Mam nadzieję, że jej wynagrodziłaś te lata katorgi? A mały szczyl poniósł odpowiednią karę?
w sumie nie bylo napisane ze lata.Moglo to trwac chwile.
Nie ważne ile to trwało. Ważne, że jedno dziecko było faworyzowane, a drugie obwiniane o całe zło świata. Autorka, nawet nie wzięła pod uwagę, że mały szczyl może kłamać. Chciała przyłapać córkę na gorącym uczynku.
A to dzieci podczas zabawy na podwórku, czy z kolegami siniaków sobie nie nabijają? Zawsze warto wysłuchać dwóch stron. Całe szczęście, że autorka na własne oczy/uszy doświadczyła jak bardzo obłudne i fałszywe jest jej młodsze dziecko.
Coś poszło nie tak z wychowaniem syna...
W czasach gdzie kamerkę szpiegowską można kupić za 30zł, dalej zdarzają się rodzice, którzy w takich sytuacjach będą ślepo wierzyć młodszemu dziecku na słowo.
Prywatność. Ja nie chciałabym nie wiedzieć, że w domu może być kamera, a gdyby była w moim pokoju, to w życiu nie zaufałabym rodzicielom.
Z drugiej strony sadzę, ze jak w domu źle się dzieje lub z dzieckiem, to jednak prywatność powinna zejść na drugi plan :/ Oczywiście do pewnego stopnia, bo kamerka w łazience to przesada, ale np. w salonie lub kuchni...
Roza, jakbyś była na miejscu córki Autorki to inaczej byś pisała. Prywatność rozumiem, nie mówie by montować w pokoju dziecko czy wc. I nie na stałe. Ale w takich sytuacjach, gdy źle się w domu dzieje to lepiej działać w taki sposób i mieć jasną sytuacje niż później dziecko by miało cie nienawidzić, bo ciągle je niesłusznie karałaś.
a jak sobie wyobrażasz ujawnienie nagranej awantury? Matka wpada i mówi: "widziałam was na kamerce, wszystko się nagrało, to ty bijesz siostrę"? Jak by to zostało odebrane?
To wtedy mówi, że usłyszała kłótnię albo w ogóle nie musi wyjaśniać - tak jak wcześniej bez oporów wierzyła młodszemu, no to jej się "odwidziało" i zaczyna brać stronę starszego
Jak byłam małym dzieckiem, tak przedszkolnym, mama zawsze mi mówiła "A skąd to wiem? Ptaszki za oknem widziały i przyleciały mi powiedzieć" i do teraz mnie bawi jak dałam się nabrać :D Moze i tu by zadziałało :P
Moja młodsza siostra też nie raz wyskoczyła na mnie z pięściami. Oczywiście niezbyt bolało, wiadomo. No ale sam fakt. Potem obrywało mi się za próby obrony. Tzn. lekkie odsunięcie itp. Młodsze rodzeństwo niestety ma często u rodziców immunitet w postaci wieku. A czasem to są małe, podstępne bestie. Obecnie z siostrą, jako już dorosłe osoby, nawet w miarę się dogaduje.
3 czy 4-letnia córka ciotki nie lubiła jak ciotka chodziła do pracy. Zostawała wówczas z moją siostrą. Nie lubiła, gdy mamy nie było w domu - siostra nie raz i nie dwa nagrywała co odstawia młoda. Trzaskanie drzwiami, krzyki, płacz, wymuszenia.
Pewnego razu kiedy ciotka wróciła do domu, młoda zaczęła wymyślać, że siostra ją pobiła. Ba! Nawet pokazała z jaką siłą w twarz dostała, ale żeby powiedzieć za co, to już nie dała rady wymyślić.
Także dzieci mają rozwiniętą wyobraźnię, a siostra jej nawet nie dotknęła, zawsze czekała aż się zmęczy i przyjdzie przytulić, jak to miała w zwyczaju po awanturze.
Przeproś córkę za wszystko. Wiem, że często najmłodsze dziecko się faworyzuje, bo po prostu jest młodsze. Ale przynajmniej masz nauczkę. Dzieci nie są takie niewinne jak myślimy. ;)
Dobrze że w końcu dziewczyna jest oczyszczona z zarzutów a małemu za to wszystko zrobić taką jazdę żeby popamietal na długo. I nie brońcie go ze młodszy itp bo swój rozum ma skoro tyle czasu ciągnął takie kłamstwo w dodatku świadomie. Chyba że rodzice są zwolennikami bezstresowego wychowania, to młodego raczej już się nie będzie dało naprawić...