#kqArS
Któregoś dnia ojciec oświadczył nam, że znalazł sobie inną kobietę i odchodzi. Odetchnęłyśmy z ulgą. Pamiętam, że mama powiedziała mi wtedy, że to koniec awantur i już zawsze będziemy mogły żyć spokojnie, bez strachu.
Po kilku latach mama znalazła sobie nowego mężczyznę. Początkowo wszystko było jak w bajce, ale jak powszechnie wiadomo, historia lubi się powtarzać. Mama trafiła na kolejnego awanturnika i, dodatkowo, alkoholika. Do naszego życia wróciły codzienne awantury. Miałam już wtedy 17 lat, siostra była jeszcze mała, ale widziałam, jak bardzo to wszystko przeżywa. Nie chciałam przechodzić przez to drugi raz i nie chciałam takiego życia dla mojej małe siostry. Mamy też mi było szkoda, znowu trafiła na palanta, ale bała się odejść.
Musiałam coś zrobić. Powiedziałam mamie, że jej facet mnie molestuje. Z początku była w szoku, ale uwierzyła mi i kazała mu się wynosić. Oczywiście, facet zaprzeczał i bronił się jak tylko mógł, bo przecież był niewinny. Ze strachu, że wszystko się wyda wpadłam w histerię - płakałam, krzyczałam. Mama nie miała wątpliwości - spakowała jego rzeczy i wystawiła je za drzwi. Ubłagałam ją, żeby nie iść z tym na policję, bo nie chcę przeżywać tego drugi raz, nie chcę, żeby wytykano mnie palcami.
Mama początkowo była smutna, zawiedziona. Jej kolejny związek okazał się totalnym niewypałem. Ale ja byłam z siebie zadowolona. Ustrzegłam ją przed kolejnymi siniakami, a młodszą siostrę przez zmarnowanym dzieciństwem. Mama przebolała to wszystko i dziś jest szczęśliwą kobietą. Zamiast marnować energię na awantury, poświęca się mojej młodszej siostrze. Zazdroszczę młodej takiego dzieciństwa :)
Jestem zadowolona z tego, co zrobiłam kilka lat temu. Czy słusznie, to już sami oceńcie.
Uważam, że słusznie.
Słusznie i bardzo dobrze że twoja mama nie zgłosiła tego na policję bo wtedy i Ty i ten koleś mielibyscie duże problemy.
No ale właśnie, powinna była to zgłosić. W końcu jeśli byłaby to prawda to naraża inne dzieci na to samo.
@anonimek94, ale Ty jesteś nieogarnięty/a XD
Tenisistka77, to chyba był sarkazm ?
@Tenisitstka uwielbiam, gdy zarzuca się mi takie rzeczy w internecie, kiedy piszę o sprawach bardzo poważnych i bardzo realnych. Sprawach które większości Was pewnie nigdy nie będą dotyczyć (miejmy nadzieję) a dla wielu to kompletna abstrakcja i nigdy jeszcze o nich nie słyszeliście, dopiero tu, na tej stronie. Uwierz mi, z nieogarnięciem ja nie mam nic wspólnego. A piszę tutaj te komentarze właśnie dla przestrogi. Aby inni ludzie mogli chociaż trochę być bardziej ogarnięci. Aby trochę się dowiedzieli. Bo niestety życie pokazuje, że w miejscach takinjak dom czy szkoła o tym się nie mówi. A potem są problemy takie jak powyższe.
@anonimek94
"Powiedziałam mamie, że jej facet mnie molestuje. Z początku była w szoku, ale uwierzyła mi i kazała mu się wynosić. Oczywiście, facet zaprzeczał i bronił się jak tylko mógł, bo przecież był niewinny."
Autorka to wymyśliła zeby się go pozbyć więc gdyby ktoś to zgłosił i prawda wyszlaby na jaw, to byłoby tylko gorzej, a mama straciłby jeszcze do niej zaufanie.
@GallaAnonim no właśnie. Przecież cały czas o tym mówię. Matka nieodpowiedzialna, autorka nie powinna w ogóle czegoś takiego wymyślać a wszyscy jej jeszcze przyklaskują że zrobiła dobrze. Nie zrobiłaby dobrze, cudem uniknęła problemów i to tylko dlatego, że matka zbyt mało się tym problemem zainteresowała i stwierdziła, ze zniknie jeśli faceta wyrzuci z domu.
A gdyby naprawdę autorka była molestowana, to nie ma szans aby problem wtedy zniknął, tak po prostu.
@anonimek z wyznania wynika, że matka Autorki chciała to zgłosić, ale Autorka "ubłagała ją", żeby tego nie robiła. I ja uważam, że Autorka świetnie zrobiła. Owszem, nie było to najlepsze rozwiązanie ze wszystkich, ale jednak. Wybrała mniejsze zło. Wiedziała, że tylko robiąc z siebie ofiarę, wskóra coś u matki. Świat nie jest tylko czarno-biały. I szczerze, gdyby moje dziecko błagałoby, żebym nie szła na policję, to zastanowiłabym się nad tym. A to dlatego, że czasem rodzic nie chce, żeby trauma dziecka się pogłębiała. A takie przesłuchanie, śledztwo, a potem dłuuuga wojna w sądzie to bardzo wyniszczające przeżycia. Skoro tak dobrze znasz życie, to zaproponuj "ku przestrodze" lepsze rozwiązanie w takiej sytuacji. Tylko weź pod uwagę, że Autorki i jej siostry nikt fizycznie nie gnębił, a w dzisiejszych czasach to, że ktoś robi "tylko" awantury w swoim domu, nikogo nie interesuje...
Lepsze rozwiązanie? Po prostu powiedzenie matce tego samego, bez zmyślania molestowania seksualnego. W innym wypadku? Zgłosić się do psychologa szkolnego, może to matkę by opamiętało. A tak mogłaby zniszczyć człowiekowi życie. Bo molestowanie to jednak co innego niż przemoc domowa.
Tylko, że jej matka bała się odejść. Skoro pastwił się tylko nad nią, to pewnie sądziła, że pozwalając mu na to, chroni córki przed nim. Dopiero, gdy Autorka wymyśliła molestowanie, do jej matki dotarło, że nie ochroniła ich wystarczająco. Co do psychologa, to on za dużo nie wskóra. Powie matce, że wie o ich problemach, matka się wyprze, bo chce chronić dzieci. Jak dla mnie to Autorka próbowała z nią rozmawiać, ale to akurat normalne, że matka nie reagowała. Bo przecież jej dzieciom nic się nie dzieje, bo to ona obrywa. Autorka jak nikt zna swoją mamę i po prostu uderzyła w jej jedyny czuły punkt. Naprawdę to nie jest takie proste. Znam mnóstwo takich historii, gdzie właśnie fizyczną ofiarą była tylko matka. Co z tego, że rodzinie założyli niebieską kartę? Ojciec bił ją tak, że nie było widać, a ona sama wypierała się na policji problemów. I tak każdy kto chciał im pomóc, miał związane ręce.
@Abigail66 na szczęście są kraje które uznały że przemoc domowa którą dzieci widzą lub słyszą to także przemoc wobec dzieci. I wtedy policja nie ma związanych rąk.
Spłodzenie dziecka dla ratowania małżeństwa to jest najgorsze co może być :(
Moim zdaniem dobre posunięcie skoro sama nie mogła go spławić
Czyli dzieci mają brac sprawy w swoje ręce zamiast rodzice być odpowiedzialnym za swoje czyny? Z takim podejściem nic dziwnego, że coraz więcej problemów w społeczeństwie.
anonimek94 czasami dzieci są bardziej rozsądne od dorosłych
Ale przecież to nie chodzi o to czy są, tylko czy powinny być. I to czy autorka dobrze zrobiła. A tak naprawdę w ogóle do tej sytuacji nie powinno dojść, bo matka była nieodpowiedzialna. Autorka podjęła taką decyzję, ze względu na swój młody wiek, nie znała innego rozwiązania.To potrafię zrozumieć. Nie potrafię zrozumieć przyklasku do tego.
Według mnie cel uświęca środki w tym przypadku. Mama i tak chciala odejść a ty jej "pomoglaś" i zapewniłaś wam wszystkim bezpieczeństwo, zwłaszcza siostrze. Najważniejsze, ze jesteście szczęśliwe. Pozdrawiam ;*
Skutek odniosłaś dobry. Ale... jeśli ten.nowy facet bił twoją mamę, lepiej było to zgłosić na policję. Twoja mama się od niego uwolniła, co z innymi kobietami, które mogą być jego ofiarami?
Czasem warto skłamać skłamać jeśli jest ono w słusznym celu :)
Oczywiście że słusznie 👍
A co jest w tym oczywistego?
Bradzo dobrze zrobiłaś, czasami kłamstwo wychodzi jednak na dobre
Niby nie powinnam popierać tego co zrobiłaś, ale popieram. I nie mów mamie prawdy.