#klKNL
Wróciła ze wszystkimi składnikami poza margaryną. No tak... Norma. Musiałam iść do naszego lokalnego sklepiku. Poszłam.
Dokonałam zakupu i wracam do domu. Mam do tego "supermarketu" blisko, więc wyszłam w luźnych dresach, bluzie, spod której wystawała piżama, włosy nieuczesane, tylko pozostałość po wczorajszych warkoczach, zero makijażu Jednym słowem nie wyglądałam przepięknie.
Idę szczęśliwa, podziwiam uroki jesieni. Nagle zobaczyłam małego słodkiego pieska. Był taki uroczy. Wołam go, on nieśmiało zbliża się. Jest już dwa metry ode mnie, poziom słodkości sięga zenitu. I w tym momencie psiaczek się zrzygał... I to w biegu!
Ja rozumiem, że w makijażu i eleganckich ubraniach wygląda się lepiej, ale bez przesady xDD
Teraz będzie miał traumę przez Ciebie
Mamy udostępnić bunkry zwierzętom?
Biedny piesek :<
Pies prawdę Ci powie. Nie ma co się oszukiwać xD
Mamę oszukasz, tatę oszukasz... Psa nie oszukasz. ;)
Jak zaczęłaś pisać o piesku zaczęłam się zastanawiać po co pisałaś o swoim wyglądzie a tu proszę bardzo 😁
"Jako, że święta" hahah Ciekawe z kiedy to wyznanie
Znając tempo dodawania wyznań, to Wielkanoc ubiegłego roku XD
Wielkanoc i uroki jesieni :')
napisała, że podziwia uroki jesieni, więc Wielkanoc odpada ;P
1listopad?
Przecież nie napisałam tego na poważnie, taki żarcik ;)
Znawca mody to był xD
Oj nie martw się :D u mnie, gdy wyszłam rano z sypialni, mój kot głośno miałknął i uciekł ;D
Bidena pieseła :(
Wszyscy komentują ubiór autorki, ale ja na przykład ostatnio także szłam do na stację paliw (po lody) w piżamie. Co prawda nie zamyłam makijażu poprzedniego dnia i narzuciłam czarną skórę, ale piżama w kotki musi być xd
Haha :) przykro mi.
Trzeba było zrobić biszkopt..