#khnzv
Pomijam to, że jest agresywna w stosunku do mnie (zawsze byłam wrażliwa i reagowałam na to płaczem, żałuję własnej słabej natury), tylko starszy brat potrafił ją doprowadzić do względnego porządku, bowiem naszą mamę też potrafiła zawrzeszczeć (ostatnio przegięła i miała zwrócić świeżo kupiony telefon, to na oczach moich i mamy rzuciła nim w kartonie o podłogę).
Ale dziś zniszczyła wszystko.
Nasz ojciec od kilku lat pracuje ciężko daleko za granicą, zjeżdża do kraju dwa razy na rok na kilka dni - przez sporą część dzieciństwa nie jest obecny, ale zawsze cieszymy się na jego przyjazd. Dziś ma urodziny.
Ona wrzasnęła do niego, że nie może się doczekać jego wyjazdu z powrotem. W jego urodziny. Z samego rana.
Nie, gówniara nie ma zamiaru przeprosić. Ba! Ona oczekuje, że tata będzie błagał ją o wybaczenie. I jeszcze wyjeżdża do mnie z mordą, że powinnam wyprowadzić się z domu (jestem w trakcie ciężkich studiów, staram się jak mogę pomóc w domu, w przeciwieństwie do niej) bo "skoro jestem taka dorosła, a zachowuję się jak bachor, to nie mam liczyć u niej na szacunek i mam zjeżdżać jej z oczu". Do tego wyjeżdża z tym jakie to ona ma prawa (prawa dziecka).
Wiem, że się żalę. W chwili pisania tego płyną mi łzy. Co mogę zrobić?
Wstyd mi, że muszę nazywać ją swoją siostrą.
Wybacz, ale totalnie nie rozumiem twojej postawy. Dziecko wchodzi wam na głowy a wy płaczecie po kątach. Owszem ma swoje prawa ale i obowiązki. Ja na miejscu twoim szybko bym ją naprostowała. Szczeka mordą? odłączyć jej internet, odciąć od świata. A jak nie pomoże to wziąć za fraki i porządnie wytrząsać. Chcesz neta?? pomóż w domu. Jak wyjdzie z domu wezwać policję ,że bunt nastolatka. Uwierz mi policja jak by ją przyprowadziła do domu raz to się nic nie stanie. Przerabiałam ten temat z bratem. Gówniaż od razu zmądrzał. Chciał być taki dorosły więc niech zarabia na swoje potrzeby. Jak kilka razy nie dostał od mamy kasy do szkoły to moment nauczył się pokory. Autorko nie płakać tylko wziąć się w garść i pokazać gówniakowi gdzie jej miejsce.
A skoro mama nie reaguje na zachowanie dziecka tak jak powinna, a autorka spróbuje któregoś z Twoich pomysłów moze usłyszeć od mamy „BĘDZIESZ MIEC SWOJE TO SE BĘDZIESZ WYCHOWYWAĆ”
Nie negeuje, że Twoje pomysły są zle, ale w tym jeszcze jest matka dziecka.
@roszla Prędzej usłyszy te słowa od bachora.
@Rroszla wtedy zawsze autorka może powiedzieć matce że to jej wina ze 13letni bachor tak się zachowuje, bynajmniej ja bym się nie patyczkowała tylko ustawiła młodą do porzadku
Wyjebałbym smarkatej takiego liścia żeby się raz dwa szacunku nauczyła
Ona ma prawa, a wasi rodzice obowiązek wychowawczy, i nikt nie miał by do nich pretensji gdyby zaczęli go wykonywać.
Jako dziecko ma nie tylko prawa (choc to wlasnie naglasnia internet i tv), ale ma tez calkiem sporo obowiazkow. Wystarczy poszukac kilka ustaw i poczytac krio. Pokazac malolacie i postraszyc sadem rodzinnym.
Zabrać jej telefon, TV, odłączyć Internet. Zabrać co lepsze, wypasione ciuszki, żadnego malowania się. Spisać jej listę obowiązków domowych i przykleić do lodówki.
Tydzień wypełniania obowiązków? Telefon może wrócić.
Drugi tydzień? Można oddać kosmetyki.
Szybko zrozumie tę lekcję.
Twoi rodzice są chyba zbyt pobłażliwi...
Przestan przyjmowac postac ofiary i plakac po portalach. Porozmawiajcie normalnie z nia i wyciagajcie konsekwencje, a nie ciu ciu ruciu
Wiesz co... Sama mam rodzeństwo, dużo młodsze, ale w podobnym wieku do Twojej siostry.
Skoro taka pyskata, to powiedz, że to ona ma się wynosić, skoro wszystko wie najlepiej, bo nie dokłada się, nie dba o dom, a Wy przecież jej tylko zawadzacie, więc może lepiej będzie, jak opuści dom rodzinny?
Ciekawe, czy dalej będzie taka pewna siebie?
Wina rodziców że pozwalają jej tak się traktować.
Skoro taka obeznana w swoich prawach to niech się skarży wezmą ją do pogotowia opiekuńczego skoro jej tak źle to się przekona jak inni mają fajnie.
Za siebie się powinnaś wstydzić, że z 9 lat młodszą gówniarą sobie nie potrafisz poradzić.
Pewna pani psycholog mi powiedziała, że rodzice dziecku powinien zapewnić łóżko (pokój niekoniecznie), jedzenie, edukację, a reszta to przywileje, które w każdej chwili może jej zabrać. Trochę więcej zdecydowania, bo jeszcze bardziej wejdzie wam na głowę.