#kYjwN
Nie mogłem tak dać się łatwo dać zlać, jak jakaś ofiara losu. Chwyciłem szybko kota, który zaspany siedział na łóżku i triumfalnie obwieściłem “Nawet nie próbuj! Mam zakładnika!”. Koty nie cierpią wody, więc nie miałem wątpliwości że Ania nie odważy się zaryzykować zrobieniem przykrości ukochanemu kociakowi.
Niestety widać nie znałem jeszcze wystarczająco dobrze mojej narzeczonej i nie wiedziałem jaka jest bezwzględna w kwestii wielkanocnych tradycji. Oblała mnie i mojego zakładnika. Byłem bez koszulki, a kot momentalnie zamienił się w zabójczą kulę pazurów. Do krwi podrapał mi ramiona i klatkę piersiową.
Nawet nie mogłem mieć pretensji, w końcu z porywaczami się nie negocjuje ;)
'Rano w poniedziałek rano' ' dać się łatwo dać zlać ' serio ?
może jest fanem filmów Koterskiego? :D
jak to czytałem nawet nie zwróciłem uwagi, ale przez wasze komentarze, a szczególnie Zoli, dosłownie poleciały mi łzy ze śmiechu :)
"Zabójcza kula pazurów"... Boskie :D
Mogłeś wykorzystać tego kota jako broń :D Rzuciłbyś w narzeczoną i przestałaby się śmiać :P
słodkie ;)