#kPPSG
Chodziłem z moją byłą dziewczyną do jednego liceum, ale innych klas.
Kiedyś napisała mi, że jest mega głodna i czy nie przyniosę jej McDonalda. Czekałem już pod salą lekcyjną, ale strasznie mi się spieszyło, pamiętam, że gdybym czekał do końca zajęć, musiałbym czekać z 25 minut na kolejny autobus. Wchodzę więc do sali, otwieram i pytam matematyczki: „Ja tu tylko na chwilę, mogę zostawić dziewczynie jedzenie?”, ona odpowiada z pełną powagą: „Pan jest chyba niepoważny, jak pan to sobie wyobraża, proszę wyjść”.
Do dziś pamiętam, jakiego buraka spaliłem i to uczucie padających na mnie wzorków zażenowania...
"uczucie padających na mnie wzorków zażenowania"
Zarąbiste wzorki 😉
Czasem zwykła literówka daje niecodzienne efekty.
Takie wzorcowe?
25 minut to chyba nie jest tak dużo zwłaszcza że mogłeś poczekać pod dachem w szkole. A to wejście smoka wszyscy będą pamiętać a przy okazji lepiej pamiętać temat bo tak to działa. Ja do dziś pamiętam czego dokonał król Francji Filip Czwarty Piąty.
i co było dalej?