Jak byłam w liceum to w pierwszej klasie chodziłam na WDŻ. Po paru tygodniach poszłam do wychowawcy aby wypisać się z zajęć gdyż kobieta opowiadała straszne bzdety czego oczywiście nie omieszkałam jej powiedzieć. Ostatnio ją spotkałam w sklepie. Akurat byłam z bratem(obecnie ma 8 lat, ale nie wygląda). Co usłyszałam? Że gdybym nie opuściła jej przedmiotu to teraz może nie musiałabym się dzieckiem zajmować 😂
W mojej szkole wdż uczyła zakonnica... wmawiała nam, że nie ma skutecznej antykoncepcji, gwałt to wina kobiety, a lekcje sprowadzały się do gadania o uczuciach i rozwiazywaniu konfliktów...
Julex
Współczuję takiej nauczycielki :/
PaniWiatraczek
Mnie tez w podstawówce wdzwr uczyła katechetka... Miała nam pokazać jak się zaklada podpaske i wkłada tampona (nie mam pojęcia i chyba nie chce wiedziec jak). Albo mówiła, ze jak dostaniemy okresu to możemy się pochwalić. Hmmm
SpacMiSieChce
Mnie tez uczyła katechetka wdż i była normalna, mówiła żebyśmy pytali o co chcemy, a że się wstydziliśmy to wymyśliła anonimowe karteczki i potem odpowiadała. Często zapraszała też pielęgniarkę. Gorzej było w gimnazjum, mężatka, dzieciata a takie bzdury mówiła, że głowa mała.
KKKx
Mnie tak samo, w dodatku ów katechetka była OGROMNĄ przeciwniczką tamponów. Co one jej zrobiły? Nie wiem ale mówiła same najgorsze rzeczy, ale ja i tak sie jej nie posłuchałam :)
I właśnie stąd się biorą tacy idioci...
Co miała na celu takie bajki opowiadać? A może sama w to wierzyła...
To ona raczej dzieci nie miała. xD
Jak byłam w liceum to w pierwszej klasie chodziłam na WDŻ. Po paru tygodniach poszłam do wychowawcy aby wypisać się z zajęć gdyż kobieta opowiadała straszne bzdety czego oczywiście nie omieszkałam jej powiedzieć. Ostatnio ją spotkałam w sklepie. Akurat byłam z bratem(obecnie ma 8 lat, ale nie wygląda). Co usłyszałam? Że gdybym nie opuściła jej przedmiotu to teraz może nie musiałabym się dzieckiem zajmować 😂
W mojej szkole wdż uczyła zakonnica... wmawiała nam, że nie ma skutecznej antykoncepcji, gwałt to wina kobiety, a lekcje sprowadzały się do gadania o uczuciach i rozwiazywaniu konfliktów...
Współczuję takiej nauczycielki :/
Mnie tez w podstawówce wdzwr uczyła katechetka... Miała nam pokazać jak się zaklada podpaske i wkłada tampona (nie mam pojęcia i chyba nie chce wiedziec jak). Albo mówiła, ze jak dostaniemy okresu to możemy się pochwalić. Hmmm
Mnie tez uczyła katechetka wdż i była normalna, mówiła żebyśmy pytali o co chcemy, a że się wstydziliśmy to wymyśliła anonimowe karteczki i potem odpowiadała. Często zapraszała też pielęgniarkę. Gorzej było w gimnazjum, mężatka, dzieciata a takie bzdury mówiła, że głowa mała.
Mnie tak samo, w dodatku ów katechetka była OGROMNĄ przeciwniczką tamponów. Co one jej zrobiły? Nie wiem ale mówiła same najgorsze rzeczy, ale ja i tak sie jej nie posłuchałam :)
Jeny co za durna nauczycielka. Później dzieci nie wiedzą co i jak i są przypały z okresem i niechcianą ciążą
Nauczyciel to osoba, która powinna chłodno podejść do takich tematów a nie wciskać kit dzieciakom
Potem wychodzą braki wiedzy przez takie nauczycielki
Chyba z 5 wyznań już dzisiaj usunęli. Wyjątkowo słabo dzisiaj z jakością..
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć, po co ona to zrobiła? Bo nie jestem w stanie tego ogarnąć :/
My mozemy tylko gdybać, nauczycielka miała swój powód. :-)
Chyba lepsze to niż bajki typu "Pierwszy raz może się odbyć bez zabezpieczenia"