#jjrKU

Ostatnio mieliśmy małe spotkanie rodzinne. Jak to na takich zgromadzeniach bywa, zebrało się na wspominki. Moja krewna wyśmiała mnie za to, że kiedy byłam w może trzeciej klasie podstawówki, groziłam matce policją, bo ta zaczęła mnie szarpać, wyzywać i wyrzuciła moje rzeczy z mieszkania, każąc mi dosłownie "wypier*alać". Rzeczywiście zabawna sytuacja, uśmiałam się po pachy.
Xhidden Odpowiedz

Trzeba było ją wyzywać i wyszarpać ze spotkania rodzinnego.

BringMeMySpear

I jeszcze wyrzucić jej rzeczy !!! :)

Przytulmnie

I to jej grozić policją!!

pizzapepperoni

Źle mi z tym że się z tego zasmialam :')

Bulbulator Odpowiedz

Nieraz się spotkałam z opinią, że co by się nie działo, to przecież matka/ojciec i należy się jej/mu szacunek. Niestety ale dziecko zwykle jest na przegranej pozycji i nic nie może zrobić :(

JHI

Tak, dokładnie o tym pisałam w moim wyznaniu pare tygodni temu

Bergblattstein Odpowiedz

Jak ja to znam. Kiedy zdiagnozowano u mnie nieuleczalną chorobę, jako czternastolatka byłam przerażona, płakałam i krzyczałam. Rodzice to nagrali i do teraz się z tego śmieją, często żartując że puszczą ten filmik na moim ślubie. Na szczęście ta choroba nie była aż taka groźna (może się pogorszyć z wiekiem), ale co się nacierpiałam to moje.

Anda

Co za rodzic śmieje się z rozpaczy swojego dziecka? I to jeszcze rozpaczy wywołanej poważną chorobą?

Zombiaczysko Odpowiedz

Ja mam 30 lat, męża, dwoje dzieci, pracuje, a czasami moja matka traktuje mnie jak gowniarza. A dopiero od niedawna potrafię sie jej postawić, dogryzc, pysknac. Na szczęście mieszkamy 100 km od siebie

ciastobezowe

Moja babcia wciąż traktuje moją mamę jak dziecko, a ona ma już 50 lat... Także wiesz, niektórym mamom to już zostaje po prostu.

pacynkazeszmatek Odpowiedz

Nie ma kobieta taktu.

Dodaj anonimowe wyznanie